Prokuratura WEZWIE Michała Tuska w związku ZE WSPÓŁPRACĄ z Marcinem P.

2012-09-04 21:37 Michał Osuch KS

To już niemal przesądzone! Syn premiera Michał Tusk (31 l.) będzie przesłuchiwany przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku w związku z jego współpracą z Marcinem P. (28 l.). Śledczy wyjaśnią m.in., jak wyglądały powiązania między młodym Tuskiem a liniami lotniczymi OLT Express, które były własnością Amber Gold.

Michał Tusk w aferę Amber Gold wpakował się sam. 5 sierpnia w wywiadzie dla swojego byłego pracodawcy – „Gazety Wyborczej” – przyznał, że przyjmował zlecenia pośrednio od właściciela Amber Gold. Okazało się, że syn premiera, będąc pracownikiem Portu Lotniczego w Gdańsku, wykonywał dla OLT Express usługi polegające na analizie ruchu lotniczego na gdańskim lotnisku. W praktyce Michał Tusk doradzał też firmie OLT, jakie trasy mogą być dla niej najbardziej opłacalne. Za swoją pracę otrzymywał około 5 tysięcy złotych miesięcznie.
Po ujawnieniu sprawy młody Tusk twierdził, że to władze OLT namawiały go do współpracy. Jednak właściciel Amber Gold ujawnił, że było odwrotnie. – Michał Tusk jest przedstawiany jako naiwny, poszkodowany człowiek, którego skrzywdziłem, a prawda jest zupełnie inna. Bo to syn premiera do nas się zgłosił. Będąc u nas, zaproponował, że może być twarzą OLT Express. Mówił, że nie boi się firmować linii swoją twarzą. Stwierdził, że zdanie ojca go nie interesuje i że chce budować swoją markę – tłumaczył P. na łamach „Gazety Polskiej”. Przyznał też, że Tusk dawał mu poufne informacje, ale nie zdradził, o co chodziło.  Chociaż od wybuchu afery minął miesiąc, wciąż jest wiele niejasności wokół współpracy syna premiera z oszustem. Jak się dowiedzieliśmy, śledczy zamierzają przesłuchać Michała Tuska oraz innych bliskich współpracowników prezesa Amber Gold. A to, że syn szefa rządu utrzymywał bliskie kontakty z Marcinem P., poświadcza korespondencja e-mailowa, którą prowadzili, oraz wypowiedzi P. Prokuratura oficjalnie nie zdradza szczegółów. – Trwa postępowanie. Nie mogę powiedzieć, kto zostanie przesłuchany, ale będą to na pewno pracownicy i wszystkie osoby, które mogą mieć wiedzę dotyczącą tej sprawy – tłumaczy Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Premier wiedział, nie powiedział

Wczoraj okazało się, że o kłopotach Amber Gold premier Tusk był informowany przez ABW jeszcze w maju. W sierpniu premier twierdził jednak, że wiedzę o Marcinie P. czerpał z gazet.

Na te pytania będzie musiał odpowiedzieć młody Tusk

1. Jakie informacje Michał Tusk przekazywał Marcinowi P.?

2. Czy wiedział o przestępczej działalności swojego szefa?

3. Czy ojciec odradzał mu współpracę z firmą oszusta?

4. Jak doszło do współpracy z oszustem?

5. Czy swoją współpracą z OLT Express działał na szkodę lotniska w Gdańsku?

6. Czy działał na rzecz oszusta podczas swojej pracy w "Gazecie Wyborczej"?

7. Dlaczego pracował dla Marcina P., skoro jego macierzysty dziennik już w 2010 roku pisał o podejrzeniach wobec Amber Gold i jej właściciela?

Giertych będzie godził Tuska z "Super Expressem"

Syn premiera Michał Tusk (30 l.) przechodzi do ofensywy i grozi mediom sądem w kontekście afery Amber Gold i OLT Express. Reprezentuje go znany adwokat, kiedyś polityk LPR i wicepremier - Roman Giertych (41 l.). Wobec "Super Expressu" oraz tygodnika "Wprost" adwokat złożył podobno wnioski ugodowe. - Chodzi przede wszystkich o próbę przedstawienia całej afery Amber Gold jako rzekomo afery Michała Tuska, gdy tymczasem jest to młody człowiek, który jest ofiarą Marcina P., a nie żadnym współwinowajcą - tłumaczy Roman Giertych, który złożył też pozew sądowy przeciw dziennikowi "Fakt". Od tej gazety młody Tusk domaga się przeprosin na pierwszej stronie oraz w różnych portalach internetowych.

Najnowsze