Przegraliśmy na własne życzenie

2007-11-27 0:11

Sromotna porażka Polaków. Wrocław przegrał walkę o prawo do organizacji EXPO 2012. Dostał zaledwie 13 ze 140 głosów.

Na finiszu zupełnie sobie odpuściliśmy. Na finałową rozgrywkę w Paryżu nie pojechał ani prezydent, ani premier (który przysłał tylko nagranie z wystąpieniem). Nawet wicepremier z Wrocławia Grzegorz Schetyna (44 l.) nie znalazł czasu. Z "łapanki" wywinął się też drugi z wicepremierów, Waldemar Pawlak (48 l.). W ostatniej chwili do Francji poleciał wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (58 l.).

Tymczasem dla naszych konkurentów: koreańskiego Josu (które ostatecznie zwyciężyło) oraz marokańskiego Tangeru, walka o EXPO od początku było sprawą narodową. Dlatego w Paryżu nie zabrakło wczoraj ani premiera i prezydenta Korei. Okazji do zareklamowania swojego kraju nie przepuścił również sam król Maroka. Rywale Polaków zachwycili też swoimi prezentacjami pełnymi efektów multimedialnych. Nasza wypadła blado. Brawa, jakie zebraliśmy, były raczej zasługą namawiającego do głosowania na Wrocław cenionego we Francji reżysera Romana Polańskiego (74 l.).

Ostateczny wynik głosowania świadczy o tym, że nie poparły nas nawet te państwa, które początkowo deklarowały swoją przychylność.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki