1. Pani Magdo, dlaczego zdecydowała się Pani zaangażować w kampanię?
Ten problem wprawdzie nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale uświadomiłam sobie, jak duża jest skala zjawiska nadmiernego zadłużenia i związanych z tym konsekwencji.
Od dłuższego czasu dostaję dużo wiadomości prywatnych na Instagramie. To zadziwiające, jak wiele z nich dotyczy problemów z zadłużeniem. Nie zawsze jestem proszona o pomoc finansową, bo często chodzi po prostu o wysłuchanie, o potrzebę podzielenia się ciężarem emocji, z którym tak trudno jest sobie samemu poradzić. Nie mam zawodowych kompetencji ani zasobów, by pomagać profesjonalnie, ale mam empatię i wrażliwość. Wierzę, że poprzez moje zaangażowanie w kampanię, będę mogła jakoś wesprzeć ludzi borykających się z tego typu problemami. Warto zwrócić ich uwagę na to, że istnieją realne możliwości wyjścia z długów, że można a nawet trzeba skorzystać ze wsparcia psychologicznego w sytuacji, która wydaje się nie do rozwiązania. Zwłaszcza, że przez tzw. stres finansowy cierpi samotnie tak wiele osób. Kampania daje nadzieję i realne wskazówki. To także przestrzeń do dzielenia się swoimi trudnymi doświadczeniami.
Rosnące długi są jednym z najczęstszych źródeł stresu w polskich rodzinach. Wczesna reakcja i odpowiedzialne decyzje finansowe pomagają zmniejszyć napięcia w domu. Pozwalają też uniknąć problemów zdrowotnych i kryzysów psychicznych, które mogą pojawić się przy dużym zadłużeniu.
2. Jakie są najczęstsze błędne przekonania Polaków o zadłużeniu?
Wielu ludzi zostaje ofiarami spirali zadłużenia niekoniecznie z powodu niskich zarobków, braku lub utraty pracy, kłopotów z różnymi nałogami. Raport badawczy kampanii wskazuje, że u źródeł kłopotów finansowych leżą niefrasobliwe lub ryzykowne zaciąganie kredytów, niewłaściwe zarządzanie budżetem i w konsekwencji nadmierne zadłużanie się. Do tego często dochodzą nieumiejętne próby zażegnania kryzysu finansowego, które zamiast przynieść rozwiązanie, pogłębiają kłopoty. Według badań praktycznie jedna trzecia Polaków niewłaściwie zarządza domowym budżetem. To pokazuje, że mamy braki w edukacji finansowej, niezależnie od wykształcenia czy statusu społecznego.
4. Czym jest „spirala zadłużenia”? Jakie mechanizmy ją napędzają?
Najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem nakręcającym spiralę zadłużenia jest spłacanie najczęściej już narastającego długu poprzez zaciąganie nowego zobowiązania finansowego, następnej pożyczki czy kredytu. To niemal gwarancja pogłębienia problemów.
Wiele osób, które do mnie pisze, to ludzie, którzy stracili pracę i zaciągnęli pożyczki w nadziei (jak się okazało płonnej) na szybką zmianę swojej sytuacji. Są to także ofiary zdarzeń losowych takich, jak choroby własne czy swoich bliskich. Takie sytuacje często wpływają na konieczność przerwania pracy zarobkowej, a topniejące oszczędności nie pokrywają wysokich kosztów leczenia.
4. Jakich zmian społecznych oczekiwałaby Pani w podejściu do zarządzania finansami oraz jak – Pani zdaniem – powinna wyglądać edukacja w procesie tych zmian?
Ze wspomnianych badań już wiem, że wpaść w spiralę długów mogą nawet osoby dobrze zarabiające. Często dotyczy to ludzi z różnych grup wiekowych i społecznych, niezależnie od statusu, wykształcenia czy poziomu życia. Dlatego kluczem do rozwiązania tych problemów jest podstawowa wiedza np., czym jest odpowiedzialne pożyczanie, jak planować budżet domowy, jak oszczędzać, jak rozsądnie brać kredyty, gdzie i jak często monitorować swoje pożyczki i inne zobowiązania. Według mnie konieczne jest zrozumienie, że kolejna pożyczka na spłatę poprzedniej nie rozwiązuje problemów, ale je pogłębia. Warto wspierać się narzędziami, kalkulatorami w internecie, korzystać z porad specjalistów, albo w banku albo niezależnych doradców. Z pewnością należy uczulić społeczeństwo na ryzyko, jakim jest pożyczanie z niesprawdzonych źródeł. Warto kierować się takim starym powiedzeniem, ale w tym przypadku złotą radą, by mierzyć siły na zamiary. Bo nie ma nic złego w zaciągnięciu kredytu czy pożyczki, ale na miarę swoich możliwości. A przede wszystkim – jak wspomniałam - należy unikać sytuacji zaciągania kredytów do spłacania ciążących już długów.
Znajomość swojej historii kredytowej pomaga podejmować świadome decyzje. Warto ją regularnie sprawdzać albo dwa razy do roku bezpłatnie albo w swoim Raporcie BIK. Osoby zadłużone mogą w ten sposób lepiej panować nad swoją sytuacją, sukcesywnie spłacając swoje zaległe zobowiązania. Każda zmiana, także ta pozytywna, jest zapisywana w systemie i widoczna w historii kredytowej. Kredytobiorca, mając stały wgląd w swoje dane, może na bieżąco kontrolować posiadane kredyty i pożyczki. Dzięki temu można świadomie zarządzać swoimi finansami i z pewnością łatwiej jest unikać nadmiernego zadłużenia.
Kampania Stop Spirali Zadłużenia ma na celu podnieść ten temat do otwartej dyskusji społecznej, z tematu tabu zdjąć piętno wstydu i wykluczenia. Tak, jak wspomniałam wcześniej, na stronie poświęconej Kampanii znajduje się również przestrzeń do podzielenia się własną, trudną historią. W ten sposób można dać otuchę innym, podzielić się swoim przejściami, ale też dobrym doświadczeniem wyjścia z kłopotów – to uświadamia, że nie jest się samemu i że wiele osób mierzy się z podobnymi wyzwaniami. Tak naprawdę każdy może ich doświadczyć. Dlatego bardzo zachęcam do anonimowego podzielenia się swoją historią, bez oceniana, na stronie Kampanii.
5. Kampania promuje również pomoc psychologiczną dla osób zadłużonych. Z jakimi problemami na tle psychicznym i emocjonalnym najczęściej mierzą się osoby w spirali zadłużenia?
Narastające zaległości w spłacie swoich zobowiązań mają bardzo istotny wpływ na kondycję psychiczną. Według badań co trzeci Polak doświadcza pogorszenia zdrowia psychicznego na skutek problemów finansowych. 40% Polaków odczuwa wstyd i przewlekły stres w związku z narastającymi długami. Prowadzi to często do izolacji społecznej, depresji i lęków, a nawet utraty zdrowia i pracy. Tak wielowymiarowo działa mechanizm popadania w coraz większe kłopoty, jeszcze napędzające spiralę zadłużenia. Dlatego zarówno edukacja finansowa, jak i wsparcie psychologiczne mają ogromne znaczenie.
6. W społeczeństwie nadal panuje duży wstyd odnośnie posiadania zadłużeń. Jak kampania planuje to zmienić?
Otwarte mówienie o problemach finansowych nie tylko zwiększa świadomość społeczną, ale też poszerza wiedzę i zrozumienie tematu. Zaleganie z opłatami czy pogłębiające się zadłużenie, spowodowane niefrasobliwym zaciąganiem kredytów i pożyczek, dotyczy osób w różnym wieku i jest niezależne od statusu finansowego, wykształcenia czy poziomu życia – każdy może wpaść w spiralę zadłużenia.
Dlatego tak ważne jest, aby osoby zadłużone miały łatwy i bezpieczny dostęp do wsparcia. Jak wspomniałam, sama często zamieniam się w słuch rozmawiając z osobami w trudnej sytuacji. Dziś już wiem, że poleciłabym narzędzie w Kampanii. Jest to infolinia, która pełni rolę takiego punktu kontaktu – miejsca, gdzie można uzyskać eksperckie porady prawne i skonsultować się z psychologiem.
Współczesny rynek finansowy opiera się na informacji – każdy z nas powinien mieć do niej łatwy dostęp. Takim centralnym punktem, które dostarcza rzetelne dane o kredytach i pożyczkach, jest BIK. Kontrolowanie własnych danych, jakie tam się znajdują, pomaga podejmować przemyślane i odpowiedzialne decyzje finansowe.
7. Na koniec – jakie ma Pani przesłanie dla osób, które borykają się z problemem nadmiernego zadłużenia?
Wszystkim, którzy z powodu kłopotów z zadłużeniem mają poczucie, że znalazły się w sytuacji bez wyjścia chcę powiedzieć jedno: nie jesteście sami. Warto poznać prawdzie historie osób, których zmierzyły się z podobnymi problemami. Wiele z tych osób już wyszło na prostą, dlatego warto zobaczyć, jak im się to udało. Można skorzystać z realnego wsparcia wykwalifikowanych ekspertów, by zasięgnąć porady. Po to właśnie powstała Kampania Stop Spirali Zadłużenia.
Warto zrobić pierwszy krok, wejść na stronę Kampanii: www.stopspiralizadluzenia.pl i skorzystać z oferowanej pomocy. Każda droga do wyjścia z zadłużenia zaczyna się od podjęcia jednej dobrej decyzji.