Świadczenie wspierające miało pomagać. Co się stało z pieniędzmi za miesiące oczekiwania?

2026-10-23 0:01 Materiał sponsorowany

Świadczenie wspierające miało być kluczowym elementem nowego, sprawiedliwego i przejrzystego systemu pomocy dla osób z niepełnosprawnościami. Brak kryterium dochodowego, jasna ścieżka uzyskania, wypłaty z ZUS na konto bankowe. W teorii wszystko wyglądało świetnie. W praktyce tysiące potrzebujących nie dostają kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Okazuje się bowiem, że osoby, które długimi miesiącami czekają na przyznanie świadczenia, dowiadują się, że nie dostaną ani złotówki wyrównania za czas oczekiwania na komisję.

Ręka osoby z niepełnosprawnością na kole wózka inwalidzkiego. O braku wyrównań świadczeń przeczytasz na SE.
Autor: Theron/peopleimages.com/ Adobe Stock

DOBRA IDEA NA STARCIE

Świadczenie wspierające, które pojawiło się w 2024 r., było długo wyczekiwaną zmianą w polskim systemie wsparcia – w końcu to same osoby z niepełnosprawnością miały decydować, na co przeznaczą otrzymane środki. W końcu to nie karta medyczna, a rzeczywisty stan funkcjonalny miał decydować o wysokości wsparcia. W końcu miało być szybko i zrozumiale. Tymczasem, jak mówi przysłowie, im dalej w las, tym więcej drzew, a rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.

DWA ETAPY, ZANIM ZOBACZYSZ PIENIĄDZE

Ubiegający się o świadczenie wspierające powinien przejść przez 2 etapy – pierwszy to złożenie wniosku do Wojewódzkiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności (WZON). Okazuje się jednak, że niedostosowanie zasobów kadrowych do liczby wnioskujących o świadczenie spowodowało, że zamiast ustawowych 3 miesięcy uprawnieni czekają kilka, a czasem nawet kilkanaście miesięcy na spotkanie z komisją.

Żeby uzyskać prawo do świadczenia wspierającego, trzeba otrzymać minimum 70 punktów potrzeby wsparcia (w skali od 0 do 100). Problem w tym, że w wielu przypadkach pierwsza ocena komisji WZON nie oddaje obrazu sytuacji, a punktów jest znacznie mniej, niż wynikałoby to ze stanu funkcjonowania.

– Warto w takim wypadku złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym należy opisać te obszary funkcjonowania, których WZON nie uwzględnił w pierwszej decyzji. Daje to szansę na przekroczenie progu 70 punktów lub uzyskanie punktacji uprawniającej do wyższej kwoty świadczenia – zauważa Michał Kasprzyk, wiceprezes zarządu Votum Wsparcie.

Michał Kasprzyk
Autor: Votum Wsparcie/ Materiały prasowe Michał Kasprzyk

ZNIKNĘŁO COŚ, CO WCZEŚNIEJ BYŁO OCZYWISTOŚCIĄ

I mogłoby się wydawać, że kiedy już przebrniemy przez oba etapy, możemy liczyć na regularne wypłaty świadczenia wraz z należnym wyrównaniem za czas oczekiwania na komisję WZON. Przecież do tej pory tak to właśnie wyglądało – na komisję trzeba było co prawda poczekać, ale przynajmniej otrzymywało się wyrównanie za ten okres. Jak się okazuje, rzeczywistość przynosi przykrą niespodziankę.

Od początku 2026 r. ZUS zmienił swoją praktykę dotyczącą wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym i po prostu przestał je wypłacać w pełnej wysokości. Co ciekawe, przepis ustawy o świadczeniu wspierającym, który jest podstawą do wypłaty wyrównania, nie zmienił się w tym czasie nawet o przecinek. Zniknął jedynie zapis, który wprost nakazywał zespołom orzekającym liczyć datę decyzji punktowej od dnia złożenia wniosku.

W odpowiedziach na liczne zapytania ZUS wskazuje, że przepis ustawy dotyczący wyrównań ma charakter „proceduralny”, a nie „materialny”, i w związku z tym nie tworzy obowiązku wypłaty. Co ciekawe, taki obowiązek istniał w 2024 oraz 2025 r. i ZUS bez żadnych przeszkód go realizował. Zupełnie inaczej są więc traktowane osoby, które złożyły wniosek 31 grudnia 2025 r. (dostaną wyrównanie) a inaczej te, które wysłały wniosek 1 stycznia 2026 r. (ci z kolei na wyrównanie nie mogą liczyć).

SPRAWA TRAFIA DO SĄDÓW

Uprawnieni do świadczenia, którzy zostali pozbawieni kilku, kilkunastu, a za chwilę nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, zostali skazani na dochodzenie swoich racji na drodze postępowania sądowego.

– Pierwsze skargi na odmowę wypłaty wyrównania są już kierowane do sądów – mówi Michał Kasprzyk. – Liczymy, że pierwsza fala wyroków przyznających uprawnionym pełną wypłatę wyrównania będzie jasnym sygnałem dla instytucji publicznych, że ich interpretacja przepisów jest niewłaściwa.

Właśnie taki problem dotknął jedną z Klientek Votum Wsparcie, w imieniu której wniosek został złożony w lutym 2026 r., swoją decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia na 95 punktów otrzymała w lipcu. Uzyskana punktacja przekłada się na miesięczne świadczenie w wysokości 4353 zł, a zgodnie z nową praktyką ZUS wypłaci świadczenie tyko za okres od wydania decyzji przez WZON – nie wypłaci ani grosza za czas oczekiwania na samą decyzję.

W tym przypadku było to prawie 5 miesięcy oczekiwania, a kobieta powinna otrzymać dodatkowo ponad 20 tys. zł. Teraz będzie zmuszona walczyć o swoje pieniądze w sądzie.

NIE PIERWSZY RAZ, NIE OSTATNI

To schemat, który można zaobserwować także w przypadku innych spraw, np. ponownego przeliczania emerytur – zauważa Michał Kasprzyk z Votum Wsparcie. – Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2024 r. wywołał falę pozwów o ponowne przeliczenie emerytury. Tam również ZUS prezentował własną interpretację przepisów, która działała na niekorzyść emerytów. W przypadku świadczeń wspierających kilkumiesięczne wyrównanie w najwyższych progach punktowych to kwoty rzędu 20-50 tys. zł. Mówimy tu o osobach, których stan zdrowia jest poważny, a oczekiwanie na rozstrzygnięcie sporu przez sąd może okazać się nierealne – dodaje.

Wprowadzenie świadczenia wspierającego jako pierwszego elementu nowej polityki państwa, która ma przywrócić godność osobom z niepełnosprawnościami, należy ocenić pozytywnie. Aby jednak system działał skutecznie, powinien zostać dopracowany.

Aktualnie to wnioskodawca ponosi podwójną karę za niewydolność systemu. Po raz pierwszy w momencie długotrwałego oczekiwania na komisję WZON. Po raz drugi, kiedy nie otrzymuje należnego wyrównania za to oczekiwanie i musi o nie walczyć w sądzie.

Artykuł sponsorowany przez Votum Wsparcie S.A z siedzibą we Wrocławiu

votum
Autor: Votum/ Materiały prasowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI