Tak wygląda bieda lekarzy

2008-02-08 18:35

Zapomnijcie o narzekaniach lekarzy na zbyt niskie zarobki. To banialuki. Prawda jest zupełnie inna.

12 tys. zł brutto to pensja lekarza!

W takim - na przykład - Biskupcu koło Olsztyna (woj. warmińsko-mazurskie) lekarz dostaje 12 tys. zł brutto! Doszło nawet do tego, że dyrektor tego szpitala - Marek Pietras (54 l.), kombinuje, jak tu porzucić stanowisko i wrócić do pracy anestezjologa. Bo jako szef placówki zarabia mniej od pracujących pod jego komendą lekarzy!

Pietras w rozmowie z nami nie kryje swojego rozżalenia. - Do d... z taką reformą służby zdrowia! - mówi bez owijania w bawełnę. Nie szczędzi też ostrych słów pod adresem kolegów po fachu. - Większość lekarzy, którzy pracują w szpitalach w całej Polsce, ma swoje prywatne gabinety. I z tych prywatnych gabinetów kierują swoich prywatnych pacjentów do publicznych szpitali, w których są zatrudnieni. To sk...two! To niemoralne. Trzeba z tym skończyć, bo to są ukryte formy łapówki - irytuje się.

Ale prawdziwe przyczyny irytacji pana Pietrasa są też inne. Otóż jako dyrektor szpitala nie może zarobić więcej niż 10 tys. brutto. A co to jest te nędzne 10 tys.? Pewnie, że pensja dla zwykłego człowieka gigantyczna. Ale dla lekarza to ochłapy, po które nie warto się schylać. Bo w szpitalu pana Pietrasa lekarze dostają i po 12 tys. zł. I Pietras chce tyle samo.

Wystarczy tylko porzucić odpowiedzialne kierownicze stanowisko! Użerać się z NFZ-em o pieniądze nie będzie trzeba ani martwić strajkami i jeszcze dorobi się coś na boku. To jest lekarskie życie!

Chce podwyżki na Rolls-Royce'a?

To dopiero bezczelność. Doktor Marceli K. (45 l.) już udowodnił, że podwyżka jest dla niego ważniejsza od życia noworodków. Kiedy domagając się większej pensji uciekł na urlop, trzeba było ewakuować maluchy ze szpitala w Jędrzejowie (woj. świętokrzyskie). Tylko po co temu lekarzowi podwyżka? Mieszka w luksusowym domu za kilkaset tysięcy zł i jeździ wypasioną bryką wartą 60 tys. Zbiera na nowego rolls-royce'a?

Marceli K. do biednych nie należy. Oczywiście nie chce się przyznać, ile zarabia, ale w Jędrzejowie typowa lekarska pensja to 7 tys. zł. Mało mu! Domaga się gigantycznej podwyżki, chce dodatkowych 1,5 tys. zł!

On wyraźnie uwielbia komfort! Z domu do szpitala ma ledwie 2 kilometry, ale nie chodzi pieszo. Wozi się sportowym fordem S Max. Van - niebieski metalik, z przestronnym wnętrzem i ponad 100-konnym silnikiem. Coś takiego to wydatek ponad 60 tysięcy złotych.

No i dom, w jakim mieszka niczego sobie - piętrowy bliźniak. Jak usłyszeliśmy w jednym z jędrzejowskich biur sprzedaży nieruchomości, taka rezydencja to wydatek przynajmniej 300 tys. zł.

A pani ordynator uciekła na wczasy do Ziemi Świętej

Na urlop zdrowotny uciekła też Jolanta M., ordynator ewakuowanego oddziału pediatrii jędrzejowskiego szpitala. Uciekła daleko, bo na wakacje aż w Ziemi Świętej. Próbowaliśmy ją zlokalizować, ale w domu głucho, w przychodni jej męża też. Możliwe, że kobieta prosto z urlopu wyląduje w prokuraturze. Wściekły starosta jędrzejowski Edmund Kaczmarek (50 l.) powiadomił już śledczych o wakacjach pani dyrektor.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki