Pani Ola gra na trąbce od dziecka. Już jako 14-latka uzyskała tytuł cywilnej hejnalistki w konkursie organizowanym na 700-lecie lokacji miasta. Wtedy odegrała charakterystyczną melodię u stóp wieży mariackiej, ale zawsze pragnęła zadąć w trąbkę na szczycie wieży. I w końcu się udało! 9 czerwca podczas krakowskiego zlotu Małgorzat pani Ola ze swoją trąbką stanęła do hejnału. Tyle że o godz. 13, a nie w samo południe.
- Na wieży grają sami strażacy i strzegą tej tradycji. Wyjątki gotowi są dopuścić, ale zasady nie chcą zmienić – wyjaśnia.
- W południe jest transmisja na żywo. Jak by to wyglądało, gdyby trąbiła kobieta? – tłumaczy jeden ze strażaków.
Tego oporu nie rozumie Małgorzata Kidawa-Błońska (61 l.). - Ta sytuacja pokazuje, jak kobietom trudno przebić się tam, gdzie siłą tradycji występują mężczyźni. A powinna się liczyć jakość i umiejętności, a nie płeć – przekonuje. Słowem – dziewczyny do hejnału i to w samo południe!