Wielka radość 82-letniej pani Aleksandry : Wszczepili mi zastawki w 3D

2018-11-28 18:23

Chirurg z dziwnymi okularami na nosie, kreślący co jakiś czas w powietrzu gesty niczym dyrygent orkiestry. A wszystko to nad leżącą na stole operacyjnym pacjentką. Lekarze z Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach bynajmniej nie postradali zmysłów. Tak wyglądała operacja wszczepienia zastawek aortalnych, którą przeprowadzili używając gogli 3D i trójwymiarowego modelu chorej.

- Wiedziałam, że jestem w dobrych rękach, bo nie jestem w tym szpitalu pierwszy raz. Teraz czuję się świetnie i jestem dumna, że akurat mnie lekarze operowali w taki sposób – mówi Aleksandra Rudzka (82 l.). - Trafiłam do szpitala, bo... jestem kibicką. Oglądałam mecz siatkówki. Nasi grali z USA. Trzymałam kciuki: pokonajcie ich! No i tak się cieszyłam, że z emocji omal nie umarłam – dodaje.

W katowickim Ochojcu zajął się nią zespół lekarzy kardiologów i kardiochirurgów: Wojciech Wojakowski, Andrzej Ochała, Damian Hudziak oraz Radosław Parma. Postanowili wykorzystać w zabiegu trójwymiarowy awatar (model) pani Aleksandry oraz okulary 3D.

- Wykorzystaliśmy obraz holograficzny. Na podstawie badania tomograficznego stworzyliśmy wirtualną sylwetkę pacjentki - dokładne odwzorowanie jej kości, mięśni, naczyń, serca. Ten obraz był nałożony w trakcie zabiegu jakby „na pacjentkę”. A w okularach 3D widać znakomicie, gdzie trzeba wykonać nacięcie na tętnicy. Czasami lekarz musi przełączyć się między wyświetlanymi w goglach informacjami. Wtedy rzeczywiście wygląda, jakby naciskał w powietrzu niewidoczne kafelki – tłumaczy obrazowo prof. Wojciech Wojakowski.
Wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości oznacza dla pacjenta mniej inwazyjny zabieg i szybszy powrót do pełnej formy. Katowicki szpital współpracował przy tej operacji z politechniką w Mediolanie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki