Sąd uznał, że Karolina K., która wskazała na Radosława B., współpracownika Krzysztofa Rutkowskiego, jako osobę nakłaniającą ją do składania fałszywych zeznań, jest niewiarygodna - poinformował na swojej stronie Krzysztof Rutkowski. Sąd zdecydował o zwolnieniu dziś współpracownika Krzysztofa Rutkowskiego i nie nałożył na niego żadnych innych sankcji. Obecnie dokumenty z Sądu przekazywane są do aresztu śledczego w Poznaniu. Około godziny 15 współpracownik Rutkowskiego, który od 4 grudnia przebywał w areszcie, będzie wolny.
- Radosław padł ofiarą pewnych rozgrywek, których celem byłem ja i moje Biuro - takie informacje dotarły do mnie przed momentem - tak detektyw odniósł się do zatrzymania współpracownika 4 grudnia. - Radek nigdy nie działał na własną rękę i nie manipulował! Jest świetnym współpracownikiem Biura jak i osobą o wielkim sercu, która angażowała się mocno w każdą sprawę mając na celu przede wszystkim niesienie pomocy - dodał wówczas Rutkowski.
Więcej: Przełom w sprawie Ewy Tylman? Kierowca z białego samochodu może wiedzieć jak zginęła Tylman
Zobacz też: Ewa Tylman nie była katowana. Rodzina zaprzecza wersji Rutkowskiego