3-latek o 15 zniknął z placu zabaw. Jego zwłoki znaleźli w stawie

Wstrząsający finał poszukiwań 3-letniego chłopca, który we wtorek, 15 września, nagle zniknął z placu zabaw w Brantham w hrabstwie Suffolk (Wielka Brytania). Chłopiec był częściowo niesłyszący i nie mówił. W akcję poszukiwawczą zaangażowało się około 1300 osób. Teraz nadeszły tragiczne wieści.

Plac zabaw z karuzelą. Na miniaturowym zdjęciu uśmiechnięty 3-letni Noah. O tragedii w Brantham przeczytasz na SE.
Autor: materiały policyjne (2)/ Materiały prasowe Zaginiony 3-latek nie żyje. Smutne odkrycie w jeziorze
  • 3-letni Noah, częściowo głuchy chłopiec, zaginął z placu zabaw w Wielkiej Brytanii, co zapoczątkowało masowe poszukiwania z udziałem setek osób.
  • Po dwóch dniach intensywnych działań, w które zaangażowało się ponad 1300 osób, nurkowie dokonali tragicznego odkrycia.
  • Ciało dziecka znaleziono zaledwie 300 metrów od miejsca zaginięcia, a policja ujawniła kluczowe informacje o przyczynach tej tragedii.

3-latek zniknął z placu zabaw. Teraz przekazano dramatyczne wieści

Dramat zaczął się we wtorek, 15 września. 3-letni Noah przebywał z krewnym (służby nie podają stopnia pokrewieństwa) w niewielkim parku przy Merriam Close w Brantham (Wielka Brytania), gdzie bawił się na placu zabaw. Ostatni raz był widziany o godz. 15, po czym zniknął. "Zgłoszono, że dziecko, które jest częściowo głuche i nie mówi, pobiegło pobliską alejką w kierunku nowego osiedla mieszkaniowego" - podawało BBC. Sprawa od razu została zgłoszona na policję, a służby rozpoczęły gorączkowe poszukiwania. Funkcjonariusze chodzili po domach, a w akcję zaangażowało się w sumie około 1300 osób - w większości mieszkańców okolicy, ale także osób, które przyjechały z bardziej odległych miast, jak Birmingham i Hampshire. "Ludzi poproszono o dokładne sprawdzenie swoich ogrodów, szop i budynków gospodarczych pod kątem potencjalnych miejsc, w których mogłoby się ukryć dziecko".

Ekipa nurków wyłowiła ciało. "300 metrów od placu zabaw"

Po dwóch dniach intensywnych poszukiwań nadeszły tragiczne wieści. Komendant Tom Pearse z policji w Suffolk poinformował, że ekipa nurków wyłowiła ciało dziecka ze stawu Decoy Pond, oddalonego od placu zabaw o jakieś 300 metrów. "Śmierć nie jest traktowana jako podejrzana" - dodał. Powiedział też, że co prawda formalna identyfikacja zwłok nie została jeszcze przeprowadzona, ale rodzina chłopca została już powiadomiona o tragedii. "Nasze myśli są z rodziną Noaha i wszystkimi, którzy go znali. Jesteśmy poruszeni ogromnym wsparciem ze strony ludźmi, którzy zrobili wszystko, by pomóc znaleźć chłopca". 

Ryszard Jacek zaginął czy został zamordowany?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki