MAEA sprawdzi atak dronowy na elektrownię w Zaporożu. W ostrzale zginął kierowca
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że zajmie się sprawą ataku dronowego na Zaporoską Elektrownię Jądrową na południu Ukrainy. Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano. Informację przekazano w oficjalnym komunikacie organizacji. Jak podano, w wyniku ataku zginął kierowca pracujący w warsztacie transportowym w pobliżu elektrowni. Nie wiadomo, kto dokładnie poinformował MAEA o zdarzeniu – strona ukraińska czy rosyjska, która kontroluje obiekt. Na miejscu działa już zespół MAEA. Jego zadaniem będzie sprawdzenie okoliczności ataku oraz dalsze monitorowanie sytuacji. Agencja przypomina, że jej pracownicy są obecni w elektrowni nieprzerwanie od września 2022 roku.
Do zdarzenia doszło dzień po kolejnym blackoucie w elektrowni. To już piętnasta taka sytuacja od początku pełnoskalowej wojny
Kilka godzin wcześniej o ataku informował rosyjski zarząd elektrowni. W komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram oskarżono Ukrainę o przeprowadzenie uderzenia. Strona ukraińska nie potwierdziła tych zarzutów. Do zdarzenia doszło dzień po kolejnym blackoucie w elektrowni. Według ukraińskiej spółki Enerhoatom była to już piętnasta taka sytuacja od początku pełnoskalowej wojny. Blackout oznacza utratę zasilania z zewnętrznej sieci. W takich warunkach elektrownia musi korzystać z generatorów awaryjnych, co zwiększa ryzyko poważnej awarii. Zaporoska Elektrownia Jądrowa to największy taki obiekt w Europie. Ma sześć reaktorów i od początku wojny znajduje się pod kontrolą Rosji. MAEA wielokrotnie ostrzegała, że działania wojenne w pobliżu elektrowni mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. W niedzielę głos w sprawie zabrał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Podczas rocznicy katastrofy w Czarnobylu powiedział, że Rosja wykorzystuje teren elektrowni do działań wojskowych. Według niego w Enerhodarze przechowywany jest sprzęt wojskowy, a okolica została zaminowana.