Jak poinformował w sobotę dziennik „Daily Mail”, brytyjski okręt podwodny o napędzie atomowym, uzbrojony w pociski manewrujące Tomahawk, zajął strategiczną pozycję na Morzu Arabskim. Taki ruch daje Wielkiej Brytanii zdolność do przeprowadzenia precyzyjnych uderzeń, gdyby doszło do eskalacji konfliktu w regionie.
Wielka Brytania szykuje się na czarny scenariusz
Według informacji podanych przez gazetę, mowa o okręcie HMS Anson. Jednostka, uzbrojona w pociski Tomahawk Block IV oraz torpedy Spearfish, wyruszyła z portu w Perth w Australii na początku marca. Okręt miał pokonać dystans około 5500 mil, aby dotrzeć w rejon Morza Arabskiego i zająć wyznaczoną pozycję.
Dziennik dodał również, że okręt co jakiś czas wynurza się w celu nawiązania łączności ze Stałą Wspólną Kwaterą Główną Wielkiej Brytanii w Northwood. Podkreślono, że każda potencjalna decyzja o odpaleniu pocisków musiałaby zostać autoryzowana osobiście przez premiera, a następnie przekazana przez szefa połączonych operacji.
Odpowiedź na irańskie groźby?
Rozmieszczenie okrętu podwodnego nastąpiło niedługo po tym, jak rząd w Londynie wyraził zgodę na wykorzystanie przez Stany Zjednoczone brytyjskich baz do przeprowadzenia ewentualnych ataków na irańskie cele. Działania te mają związek z zagrożeniem dla strategicznej cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest ropa i gaz. Iran zagroził zablokowaniem cieśniny w odwecie za operację sił USA i Izraela przeciwko Teheranowi, która rozpoczęła się 28 lutego.
Oficjalnego potwierdzenia brak
Mimo doniesień medialnych, na ten moment brakuje oficjalnego stanowiska władz. Agencja Reuters poinformowała, że nie była w stanie od razu zweryfikować tych doniesień gazety. Z kolei brytyjskie ministerstwo obrony nie odpowiedziało na prośbę o komentarz w tej sprawie, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.