Testament Jeffreya Epsteina ujawniony. Spadek zostawił Karynie Shuliak z Białorusi, ale ona nie może go dostać
Ujawniono testament Jeffreya Epsteina, podpisany zaledwie dwa dni przed śmiercią kryminalisty w nowojorskim areszcie w 2019 roku - pisze Daily Mail. Finansista oskarżony o handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich planował przekazać 50 milionów dolarów, 33-karatowy diamentowy pierścień oraz część dóbr, w tym słynną wyspę Little Saint James, swojej ówczesnej partnerce. Jej nazwisko nie jest zdecydowanie tak znane, jak nazwisko Ghislaine Maxwell. To Karyna Shuliak, tajemnicza młoda kobieta z Białorusi. Testament, ujawniony przez amerykański Departament Sprawiedliwości w ramach kolejnej transzy tzw. akt Epsteina, został sporządzony 8 sierpnia 2019 roku. Epstein zginął dwa dni później w celi Metropolitan Correctional Center, gdzie oczekiwał na proces.
ZOBACZ TEŻ: Księżna zabrała własne córki do Epsteina! Szokujące dokumenty
Zgodnie z wolą Epsteina, jego majątek szacowany wówczas na 288 milionów dolarów miał zostać rozdzielony pomiędzy co najmniej 44 beneficjentów. Najwięcej – 50 milionów dolarów – miała otrzymać jego partnerka Karyna Shuliak, pochodząca z Białorusi. Epstein chciał przekazać jej także nowojorski dom przy Upper East Side, posiadłości na Florydzie i w Paryżu, ranczo Zorro Ranch w Nowym Meksyku oraz prywatną wyspę na Karaibach. To wszystko razem jest warte setki milionów dolarów. W testamencie znalazł się również zapis dotyczący 33-karatowego pierścienia z diamentem. Epstein odręcznie dopisał, że był to prezent „w związku z planowanym małżeństwem”.
Ale majątek Epsteina trafił do funduszu powierniczego i został wykorzystany m.in. na wypłatę odszkodowań
W praktyce jednak testament nie został zrealizowany. Cały majątek Epsteina trafił bowiem do specjalnego funduszu powierniczego i został wykorzystany na wypłatę odszkodowań dla ofiar, uregulowanie podatków oraz kosztów prawnych. Karyna Shuliak była jedną z ostatnich osób, które miały kontakt z Epsteinem przed jego śmiercią. Według akt więziennych odwiedziła go w areszcie 11 dni przed zgonem i rozmawiała z nim telefonicznie w dniu, w którym odebrał sobie życie. Była także obecna na pokładzie jego prywatnego samolotu w lipcu 2019 roku, gdy Epstein został zatrzymany przez FBI po powrocie z Paryża.
Shuliak przybyła do Stanów Zjednoczonych w 2009 roku. Początkowo była żoną jednej z osób z otoczenia Epsteina, a z czasem stała się jego partnerką. Jej relacja z finansistą wyszła na jaw dopiero kilka miesięcy po jego śmierci. Według ustaleń mediów Epstein miał finansować kosztowne leczenie jej matki oraz wspierać zakup domu dla jej rodziny w Mińsku. Ujawnienie testamentu zbiegło się w czasie z publikacją przez DoJ około trzech milionów dokumentów związanych ze sprawą Epsteina. Wśród nich znalazły się m.in. zdjęcia, nagrania oraz korespondencja dotycząca osób z jego otoczenia, w tym brytyjskiego księcia Andrzeja - dziś już byłego księcia.