Spis treści
Koniec z irytującymi telefonami. Francja blokuje niechciany telemarketing
Francuskie władze zaostrzyły przepisy dotyczące telemarketingu. Od wtorku firmy nie mają prawa zakładać, że mogą po prostu wybrać numer i przedstawić swoją ofertę. Nowa reguła jest banalnie prosta: brak uprzedniej zgody ze strony klienta oznacza zakaz dzwonienia z propozycjami sprzedażowymi. Przedsiębiorcy wciąż będą mogli kontaktować się z klientami w sprawach dotyczących już zawartych umów. Rozwiązanie to spotkało się z dużym uznaniem obrońców praw konsumentów. Organizacja Que Choisir Ensemble podkreśla, że obywatele mają pełne prawo do spokoju i ochrony przed natrętnymi reklamami. Marie-Amandine Stevenin, prezes tej instytucji, w rozmowie z brytyjskim BBC określiła nowe prawo jako wielki triumf konsumentów, dodając, że przytłaczająca większość z nich wcale nie ma ochoty wysłuchiwać ofert handlowych.
Mieszkańcy Francji mieli dość natrętnych telefonów. 38 proc. odbierało je każdego dnia
Zjawisko to było we Francji powszechne i niezwykle uciążliwe. Z opracowania parlamentarnego sporządzonego w 2025 roku wynika, że aż 97 procent francuskich obywateli denerwowało się z powodu telefonów od telemarketerów. Twórcy tego dokumentu podkreślili, że to rzadka sytuacja, w której niemal całe społeczeństwo jest w pełni zgodne. Z danych wynikało, że 72 procent mieszkańców kraju przynajmniej raz w tygodniu odbierało na swoich komórkach połączenia tego typu. Co gorsza, aż 38 procent ankietowanych było zmuszonych wysłuchiwać podobnych ofert każdego dnia.
Warto zauważyć, że Francja nie jest pionierem w walce z natrętnymi handlowcami w Europie. Podobne restrykcyjne prawo funkcjonuje już chociażby u naszych zachodnich sąsiadów, w Austrii czy też we Włoszech. Zupełnie inaczej wygląda to natomiast w Wielkiej Brytanii. Tam przedsiębiorcy mają wolną rękę w dzwonieniu z ofertami do momentu, aż konsument sam nie wyrazi wyraźnego sprzeciwu wobec takich praktyk.