Horror przy stoku. Krew lała jej się z twarzy. Drapieżnik rzucił się na narciarkę

2026-01-28 14:53

Szokujące sceny na śniegu. Turystka, wracająca z nart w okolicach chińskiego regionu Xinjiang, zatrzymała auto, bo zauważyła zwierzę i postanowiła zrobić mu zdjęcie. Gdy podeszła bliżej została zaatakowana. Okazało się, że to groźny drapieżnik irbis śnieżny.

  • Turystka wracająca z nart w chińskim Xinjiang, chciała zrobić zdjęcie napotkanemu zwierzęciu, które okazało się groźnym irbisem śnieżnym.
  • Drapieżnik zaatakował kobietę, raniąc ją w twarz, a całe zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu.
  • Ranna turystka została zabrana do szpitala, a władze apelują o zachowanie ostrożności i bezpiecznej odległości od dzikich zwierząt.
  • Zobacz drastyczne nagranie z ataku i dowiedz się więcej o irbisach śnieżnych, objętych w Chinach najwyższą ochroną.

Wracała z nart, chciała zrobić zdjęcie. Skończyła w szpitalu

Dramat rozegrał się w ubiegły piątek, 23 stycznia. Jak podaje USA Today, turystka, jadąca na nartach przez Koktokay w chińskim regionie Xinjiang w pewnym momencie, wracając z nart do hotelu samochodem, zauważyła na śniegu zwierzę. Postanowiła zboczyć z trasy, wyjść z samochodu, zbliżyć się do niego i zrobić mu zdjęcie. Wówczas zwierzę rzuciło się na nią. Okazało się, ze to groźny drapieżnik, irbis śnieżny.

Wszystko się nagrało kamerami monitoringu. Wideo zostało rozpowszechnione przez media na całym świecie, choć jest naprawdę drastyczne. Widać na nim zakrwawioną kobietę, trzymającą się za twarz i stojącego nad nią drapieżnika. Pomogli jej inni turyści, przeganiając drapieżnika i zabierając ją w bezpieczne miejsce. Zgodnie z doniesieniami lokalnych mediów, ranna została zabrana do szpitala. Świadkowie opisują, że z twarzy kobiety dosłownie lała się krew. Nie ma informacji, w jakim w tej chwili poszkodowana jest stanie. 

Irbisy objęte "pierwszą klasą ochrony"

"Mieszkańcy i turyści proszeni są o ścisłe przestrzeganie wytycznych bezpieczeństwa, zachowanie bezpiecznej odległości w przypadku spotkania z dzikimi zwierzętami oraz o natychmiastowe zgłoszenie się na policję w celu zapewnienia bezpieczeństwa osobistego" - zaapelowało Chińskie Biuro Leśnictwa i Użytków Zielonych.  Jak przypomina chiński magazyn "Sixth Tone", irbisy śnieżne należą do "najbardziej nieuchwytnych zwierząt żyjących na wolności, a w Chinach, po tym jak cierpią z powodu kłusownictwa, utraty siedlisk i skutków zmian klimatycznych w całej Azji Południowej i Środkowej, zapewniono im pierwszą klasę ochrony".

Co to za zwierzę? Zaniepokoiło bydgoskie łabędzie
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki