Król Karol III na bieżąco śledzi rozwój sytuacji po sobotniej strzelaninie, do której doszło podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Jak przekazał rzecznik Pałacu Buckingham, monarcha z niepokojem obserwował doniesienia zza oceanu, ale z ulgą przyjął wiadomość o bezpieczeństwie amerykańskiej pary prezydenckiej.
Czytaj: Wiemy, kim był sprawca strzelaniny na balu z udziałem Trumpa. 31-latek ujawnił swój cel
Król Karol III jest na bieżąco informowany o rozwoju sytuacji i z wielką ulgą przyjął wiadomość, że prezydent USA i jego małżonka nie odnieśli obrażeń podczas sobotniej strzelaniny - poinformował rzecznik.
W związku z dramatycznymi wydarzeniami trwają obecnie rozmowy dotyczące wpływu incydentu na zaplanowaną wizytę państwową brytyjskiego monarchy. Król Karol III i królowa Camilla mają przebywać w Stanach Zjednoczonych w dniach 27-30 kwietnia.
Do strzelaniny doszło w sobotę wieczorem, krótko po rozpoczęciu gali w waszyngtońskim hotelu Hilton. Uzbrojony napastnik, mający przy sobie strzelbę, pistolet i noże, otworzył ogień w hotelowym lobby. Służby zareagowały błyskawicznie i obezwładniły mężczyznę, zanim zdołał dotrzeć do sali, w której trwało wydarzenie.
Zobacz: Bogdan Klich był na sali, gdy padły strzały. „To przekracza jakiekolwiek wyobrażenie”
Donald Trump, jego żona Melania Trump, wiceprezydent USA J.D. Vance oraz inni przedstawiciele administracji zostali bezpiecznie ewakuowani. Według CNN sprawca po zatrzymaniu miał powiedzieć, że jego celem byli przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych. W czasie interwencji ranny został agent Secret Service.
Sobotnie wydarzenia wywołały poruszenie na całym świecie i sprawiły, że zaplanowana wizyta brytyjskiej pary królewskiej w USA stoi dziś pod znakiem zapytania.