Kijów pod ostrzałem rosyjskich rakiet. Nocny atak na stolicę Ukrainy

W nocy z piątku na sobotę ukraińską stolicą wstrząsnęła seria przynajmniej pięciu potężnych eksplozji. Administracja miasta natychmiast ostrzegła mieszkańców o trwającym ostrzale rakietowym i zaapelowała o pozostanie w bezpiecznych schronach.

Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin na niebieskim tle. O nocnym ataku rakietowym na Kijów przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Jak przekazała agencja prasowa AFP, niedługo po pierwszym wybuchu natychmiast uruchomiono systemy obrony powietrznej, a na ulicach rozległy się syreny alarmowe. Głos w sprawie zabrał szef administracji wojskowej Kijowa, Tymur Tkaczenko, który za pośrednictwem platformy Telegram przekazał pilny komunikat. „Wróg atakuje stolicę rakietami. Pozostańcie w bezpiecznych miejscach!” - napisał ukraiński urzędnik.

Czytaj też: Putin szykuje potężne uderzenie! "W najbliższych miesiącach"

Z dotychczasowych doniesień wynika, że uszkodzeniu uległo kilka budynków o charakterze niemieszkalnym, a w jednym z biurowców doszło do wybuchu groźnego pożaru. Stolica naszych wschodnich sąsiadów od czerwca jest regularnie nękana przez zmasowane uderzenia ze strony Moskwy. Rosjanie używają do tego celu rosnącej liczby pocisków manewrujących i balistycznych, które są na tyle szybkie, że uniemożliwiają skuteczne przechwycenie i zniszczenie. Warto przypomnieć, że podczas tragicznego w skutkach ostrzału z 1 na 2 lipca śmierć poniosło aż trzydzieści osób.

Obecna seria nocnych ataków rosyjskich wojsk nastąpiła zaledwie dzień po tym, jak ukraińskie bezzałogowce skutecznie uderzyły w infrastrukturę naftową wroga. Zbrojne działania ukraińskich sił zbrojnych wymierzone były w tym czasie również w strategiczny port zlokalizowany w Taganrogu.

PROF. CHWEDORUK: Dziś dla Ukrainy partnerem są ci, którzy dają jej pieniądze i nowoczesne technologie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki