Jak przekazała agencja prasowa AFP, niedługo po pierwszym wybuchu natychmiast uruchomiono systemy obrony powietrznej, a na ulicach rozległy się syreny alarmowe. Głos w sprawie zabrał szef administracji wojskowej Kijowa, Tymur Tkaczenko, który za pośrednictwem platformy Telegram przekazał pilny komunikat. „Wróg atakuje stolicę rakietami. Pozostańcie w bezpiecznych miejscach!” - napisał ukraiński urzędnik.
Czytaj też: Putin szykuje potężne uderzenie! "W najbliższych miesiącach"
Z dotychczasowych doniesień wynika, że uszkodzeniu uległo kilka budynków o charakterze niemieszkalnym, a w jednym z biurowców doszło do wybuchu groźnego pożaru. Stolica naszych wschodnich sąsiadów od czerwca jest regularnie nękana przez zmasowane uderzenia ze strony Moskwy. Rosjanie używają do tego celu rosnącej liczby pocisków manewrujących i balistycznych, które są na tyle szybkie, że uniemożliwiają skuteczne przechwycenie i zniszczenie. Warto przypomnieć, że podczas tragicznego w skutkach ostrzału z 1 na 2 lipca śmierć poniosło aż trzydzieści osób.
Polecany artykuł:
Obecna seria nocnych ataków rosyjskich wojsk nastąpiła zaledwie dzień po tym, jak ukraińskie bezzałogowce skutecznie uderzyły w infrastrukturę naftową wroga. Zbrojne działania ukraińskich sił zbrojnych wymierzone były w tym czasie również w strategiczny port zlokalizowany w Taganrogu.