Północnokoreański dyktator kompletnie oszalał! Jak informuje „The Korea Times”, Kim Dzong Un (32 l.) wezwał naród do wyłapywania psów, bicia ich na śmierć i zjadania. Czym naraziły się czworonogi tyranowi? Niczym. Po prostu sobie tylko wiadomym sposobem przemądrzały Kim doszedł do wniosku, że psie mięso to prawdziwa skarbnica witamin, przy której inne rodzaje pożywienia są bezwartościowe.
ZOBACZ TEŻ: Pomóżmy pieskowi odzyskać łapki
W dodatku zdaniem dyktatora psy, które zginęły poprzez zatłuczenie na śmierć, są smaczniejsze niż te zabite w mniej gwałtowny sposób. Niestety, w Korei Północnej nie ma mowy o nieposłuszeństwie wobec Kima.