Seniorka z Ukrainy napisała na śniegu przed swoim domem "Proszę o chleb". Operator drona zauważył napis
Wojna na Ukrainie weszła w wyjątkowo dramatyczny etap. Podobnie jak u nas, panuje tam tęga zima. Ostrzały infrastruktury energetycznej sprawiają, że dostęp do ogrzewania czy prądu stają się luksusem. Podobnie żywność, zwłaszcza na terenach, gdzie już mało kto zapuszcza się z dostawami jedzenia. Tak jest również w przyfrontowej miejscowości Konstantynówka w obwodzie donieckim. Rozegrały się tam ostatnio poruszające sceny. Podczas rutynowego rozpoznania terenu pewien młody operator ukraińskiego drona zauważył coś nietypowego. Na śniegu, obok jednego z domów, widniał krótki napis: „Proszę, przyślijcie chleb”. Autorką napisu była starsza kobieta, odcięta od regularnej pomocy, żyjąca w miejscu, gdzie rzadko ona dociera.
ZOBACZ TEŻ: „Boję się nocy”. 9-latka z Kijowa mówi, jak wygląda codzienność w Ukrainie
19-letni operator drona pomógł seniorce z przyfrontowej wsi. Zrzucił przed jej domem chleb i herbatniki
Jak relacjonuje 3. Oddział Straży Granicznej Ukrainy im. pułkownika Jewhenija Pikusa, wiadomość seniorki dostrzegł Maksym, 19-letni operator bezzałogowca z jednostki „Phoenix”, używający pseudonimu „Maliuk”. Młody żołnierz nie miał wątpliwości, do kogo skierowany był apel. "Ona nie pisała do Rosjan. Pisała do nas. Prosiła o pomoc" – powiedział, cytowany przez "Ukraińską Prawdę". Maksym zrobił zdjęcie napisu i zwrócił się do dowódców z prośbą o zgodę na udzielenie pomocy. Po jej uzyskaniu dron, który na co dzień służy do wykrywania rosyjskich pozycji, przeniósł zupełnie inny ładunek: chleb i herbatniki. Zrzut żywności odbył się bezpośrednio w pobliżu domu kobiety. Kilka godzin później w tym samym miejscu pojawił się nowy napis, znów wydeptany w śniegu. Tym razem krótki: „Dziękuję”.