Kobieta porzuciła psa na lotnisku w Las Vegas, bo nie chcieli jej wpuścić ze zwierzakiem do samolotu. Została aresztowana
Na lotnisku Harry Reid International Airport w Las Vegas doszło do incydentu, który zyskał już międzynarodowy rozgłos. Jak pisze "New York Post", pewna kobieta porzuciła swojego 2-letniego psa rasy goldendoodle przy stanowisku odprawy biletowej. Usłyszała, że nie może zabrać zwierzęcia na pokład bez dokumentów potwierdzających status psa asystującego, więc przywiązała go w tym miejscu smyczą i ruszyła dalej sama, zostawiając go na pastwę losu. Według policji z Las Vegas kobieta pojawiła się w terminalu z psem i próbowała nadać bagaż. Pracownicy poinformowali ją jednak, że zwierzę nie zostanie wpuszczone do samolotu bez wymaganych dokumentów.
ZOBACZ TEŻ: Dwóch Rumunów goniło samolot! Afera na lotnisku
Pracownicy lotniska szybko wezwali pomoc i zaopiekowali się zwierzęciem
Wówczas właścicielka miała przywiązać psa w miejscu, gdzie odmówiono zabrania go do samolotu i odejść w stronę bramek odlotów. Co więcej – jak podają funkcjonariusze – mimo odmowy wydania karty pokładowej, kobieta i tak szła dalej, zostawiając zwierzę same, bez opieki. Na nagraniu udostępnionym przez policję widać psa, który zdezorientowany obserwuje oddalającą się właścicielkę. Pracownicy lotniska szybko wezwali pomoc i zaopiekowali się zwierzęciem, okazując mu uwagę i uspokajając je. Pies miał reagować przyjaźnie, kładąc się na podłodze i liżąc jednego z pracowników po ręce.
Kobieta została aresztowana pod zarzutem porzucenia zwierzęcia oraz stawiania oporu przy zatrzymaniu
Policjanci namierzyli kobietę przy bramce. Podczas interwencji miała zachowywać się agresywnie i próbowała tłumaczyć, że chciała jedynie zarezerwować inny bilet. Funkcjonariusze nie uwierzyli w jej wersję wydarzeń, zwłaszcza gdy próbowała zrzucić winę na obsługę lotniska, twierdząc, że to oni kazali jej zostawić psa. Według policji kobieta sugerowała też, że porzucenie zwierzęcia było „akceptowalne”, bo pies miał lokalizator, dzięki któremu łatwo byłoby go odnaleźć. W trakcie przeprowadzania jej przez punkt kontroli bezpieczeństwa miała stawiać opór i utrudniać zatrzymanie. Została aresztowana pod zarzutem porzucenia zwierzęcia oraz stawiania oporu przy zatrzymaniu.
Pies jest już bezpieczny i dostał nowe imię
Pies trafił do Animal Protective Services, gdzie przebywał przez 10 dni. W tym czasie właścicielka nie podjęła żadnych prób, by go odzyskać. Zwierzę zostało następnie przekazane do organizacji Retriever Rescue of Las Vegas, która zapowiedziała, że wkrótce pies trafi do adopcji. Goldendoodle otrzymał nowe imię – „Jet Blue”, nawiązujące do miejsca, w którym został porzucony. Policja zapewniła, że zwierzę wkrótce znajdzie nowy, kochający dom.