Kościelny zadźgał nożem proboszcza

2009-10-26 11:03

Brutalny mord w świątyni! Jose Feliciano (64 l.) z zimną krwią zamordował proboszcza parafii św. Patryka z Chatham w stanie New Jersey, bo duchowny miał wątpliwości czy przedłużyć mu umowę o pracę.

Do makabrycznej zbrodni doszło w zakrystii kościoła. Tuż przed wieczornym nabożeństwem ks. Edward Hinds († 61 l.) przygotowywał sobie filiżankę kawy. Wtedy do pomieszczenia wtargnął rozwścieczony kościelny.

Kościół świecił pustkami, więc nikt nie przyszedł kapłanowi z pomocą. W przypływie ataku furii Feliciano zaczął grozić kapłanowi śmiercią. Nie mógł znieść myśli, że po 17 latach służby przy ołtarzu proboszcz waha się czy zatrzymać go na stanowisku kościelnego. Brutal dotkliwie pobił kapłana, nim ten zdążył zareagować, a gdy nieprzytomny upadł na posadzkę zakrystii pobiegł do kuchni po nóż.

Okrutnik zadał ks. Hindsowi 32 śmiertelne ciosy ostrzem w klatkę piersiową, brzuch, szyję i twarz. Zmasakrowane zwłoki duchownego dopiero rankiem znalazł wikary, który zaniepokoił się, że proboszcz spóźnia się na mszę. Skamieniały z przerażenia wezwał na pomoc kościelnego. Morderca jak gdyby nigdy nic udawał, że jest wstrząśnięty i próbował jeszcze reanimować księdza Edwarda.

Wezwani policjanci szybko odkryli, że to nie kto inny tylko kościelny dopuścił się okrutnego zabójstwa. W koszu na śmieci, który stał obok domu Jose śledczy znaleźli zakrwawione ręczniki i nóż. Morderca przyznał się do zabicia księdza i trafił za kratki. Zaraz potem prokurator Robert Bianchi poinformował wiernych parafii, że opuścił mury aresztu. Kościelny został umieszczony w szpitalu, ponoć ze względu na problemy psychiczne. Jeśli prokurator udowodni morderstwo z premedytacją będzie mu groziła dożywotnia odsiadka.

 

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki