Brytyjski turysta wysłany na miesięczną kwarantannę we Włoszech, choć nie jest zakażony hantawirusem
Brytyjski turysta został objęty miesięczną kwarantanną we Włoszech, choć nie ma objawów choroby i uzyskał negatywny wynik testu na hantawirusa - podaje "Daily Mail". Mężczyzna około 60. roku życia został zatrzymany przez służby w pensjonacie w Mediolanie po informacji przekazanej przez brytyjskie władze. Powodem było to, że wcześniej leciał samolotem z kobietą, która później zmarła po zakażeniu niebezpiecznym wirusem. Sprawa ma związek z ogniskiem choroby na statku wycieczkowym MV Hondius. Mężczyzna wypoczywał w pensjonacie w dzielnicy Pasteur razem z drugim Brytyjczykiem około pięćdziesiątki. Obaj zostali odnalezieni przez włoskie służby. Policja zabrała ich do szpitala Sacco w Mediolanie. Testy wykazały, że żaden z nich nie jest zakażony hantawirusem. Mimo to starszy mężczyzna został uznany za „bliski kontakt” osoby chorej i musi pozostać w izolacji do 6 czerwca.
Sprawa związana jest z przypadkiem holenderskiej turystki Mirijam Schilperood. Kobieta i jej mąż zmarli po zakażeniu hantawirusem
Włoskie władze tłumaczą, że chodzi o zachowanie ostrożności, ponieważ objawy choroby mogą pojawić się później. Brytyjczyk podróżował wcześniej po Europie. Zwiedzał między innymi Rzym, Florencję, Wenecję i region Cinque Terre. Jego podróż zakończyła się nagle po alarmie wysłanym przez brytyjskie służby zdrowia. Mężczyzna nie może odbywać kwarantanny w pensjonacie, nie wyrażono na to zgody. Zostanie więc w izolatce oddziału chorób zakaźnych albo w innym miejscu wskazanym przez służby medyczne. Cała sprawa związana jest z przypadkiem holenderskiej turystki Mirijam Schilperood. Kobieta zmarła po zakażeniu hantawirusem podczas podróży związanej ze statkiem wycieczkowym MV Hondius. Jej mąż również zmarł. Według ustaleń para mogła zarazić się niebezpiecznym szczepem wirusa Andes podczas pobytu w południowej Argentynie. Wirus przenoszony jest głównie przez gryzonie.
Kobieta wcześniej leciała samolotem z wyspy Świętej Heleny do Johannesburga. Siedziała kilka rzędów przed brytyjskim turystą objętym teraz kwarantanną. Władze Wielkiej Brytanii poinformowały także, że część osób związanych z wycieczkowcem MV Hondius została przewieziona do Wielkiej Brytanii na izolację. Chodzi między innymi o mieszkańców brytyjskich terytoriów zamorskich Świętej Heleny i Wyspy Wniebowstąpienia. Żadna z tych osób nie ma obecnie objawów choroby, ale służby podkreślają, że działają zapobiegawczo. Hantawirus w wariancie południowoamerykańskim może wywoływać ciężkie infekcje. Objawy obejmują między innymi gorączkę, bóle mięśni i problemy z oddychaniem. W ciężkich przypadkach choroba może prowadzić do śmierci.