Donald Trump zapowiada podjęcie działań wobec Kuby. Zarzuca jej, że współpracuje z Rosją i Chinami
Donald Trump jeszcze przed najazdem na Wenezuelę i porwaniem jej prezydenta zaczął wspominać o Kubie, dając do zrozumienia, że może być następna w kolejce. Teraz zamieścił na jej temat obszerny tekst na oficjalnych stronach Białego Domu. "Rząd Kuby podjął nadzwyczajne działania, które szkodzą i stanowią zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych" - czytamy. Co Trump zarzuca komunistycznemu skansenowi, rządzonemu niegdyś przez Fidela Castro, a od 2019 roku przez Miguela Díaz-Canela? "Reżim sprzymierza się z – i zapewnia wsparcie – licznym wrogim krajom, transnarodowym grupom terrorystycznym i złośliwym podmiotom przeciwnym Stanom Zjednoczonym, w tym rządowi Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL), rządowi Iranu, Hamasowi i Hezbollahowi" - napisał Trump. Warto zaznaczyć, że tekst był pisany w pierwszej osobie. Rosja i ChRL są tu wymieniane jednym tchem z Iranem czy Hamasem. O co dokładnie chodzi? Trump ma szereg zarzutów, m.in takie: "Na przykład, Kuba otwarcie gości niebezpiecznych przeciwników Stanów Zjednoczonych, zapraszając ich do umieszczania na Kubie zaawansowanych technologii wojskowych i wywiadowczych, które bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych. Kuba gości największy zagraniczny rosyjski ośrodek wywiadu elektronicznego, który próbuje wykraść poufne informacje dotyczące bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych".
Trump chce odciąć Kubę od ropy i nawiązać współpracę z niektórymi osobami z aktualnych władz?
Zarzutów tego rodzaju jest dużo więcej. Co zamierza z tym wszystkim zrobić Trump? Nałożyć sankcje na kraje, które umożliwiają reżimowi dostęp do ropy. Biały Dom potwierdził, że w czwartek prezydent podpisał rozporządzenie wykonawcze, które uruchamia proces nałożenia sankcji na towar z tych państw. Jednak Trump nie jest jeszcze zdecydowany na konkretne dalsze działania. Według „Wall Street Journal” chce nawiązać współpracę z niektórymi osobami z aktualnych kubańskich władz, podobnie jak z wiceprezydent, a obecnie panią prezydent Wenezueli. Zgodnie z medialnymi przeciekami, publikowanymi m.in. przez Politico, rozważane jest też wprowadzenie całkowitej morskiej blokady dostaw ropy na wyspę. Odkąd wyspę odcięto od dostaw z Wenezueli, zostały jej Meksyk i Rosja.