Mieszkańcy Oleszek jedzą trawę i psy?! Putin zagłodzi ich na śmierć. "Sytuacja tragiczna"

"Nic im prawie nie zostało. Według dostępnych informacji ludność cywilna jest zmuszona do walki o przetrwanie, żywiąc się trawą i chwastami, podczas gdy dostęp do leków, czystej wody, elektryczności i pomocy medycznej stał się niemal niemożliwy. Dotyczy to także dzieci" - taką informację o mieszkańcach okupowanych przez Rosjan Oleszek, przekazał w sobotę szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. Kto wyjdzie na zbombardowane ulice ma małe szanse na przeżycie. "Bild" podaje, że ludzie jedzą już nawet psy.

Flaga Ukrainy na tle zniszczonego bloku. O tragicznej sytuacji w Oleszkach przeczytasz na portalu SE.
Autor: Review News/ Shutterstock
  • Oleszki, miasto pod Chersoniem okupowane przez Rosjan, stało się śmiertelną pułapką: mieszkańcy są uwięzieni, a drogi zaminowane.
  • Ludzie masowo głodują, jedząc trawę i chwasty, podczas gdy Rosjanie bezwzględnie blokują wszelką pomoc humanitarną, zestrzeliwując drony z żywnością.
  • Przeczytaj pilny apel o ratunek dla 2 tysięcy uwięzionych cywilów i dowiedz się, jak dramatyczna jest ich walka o przetrwanie.

Oleszki to miejscowość leżąca około 4 km od Chersonia, na okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Z tego, co jakiś czas temu opublikował niemiecki dziennik "Bild", drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a nad miejscowością stale operują rosyjskie drony. Mieszkańcy są w potrzasku, nie są w stanie się ewakuować - wyjście z domu jest niemal równoznaczne ze śmiercią. W Oleszkach przed wojną mieszkało ok. 24 tys. osób, a obecnie pozostało ok. 2 tys., w tym ok. 50 dzieci. Sytuacja jest tam tragiczna! Miasto jest zbombardowane, skończyło się lato, a to oznacza, że nic już tam nie rośnie, a ludzie głodują. "Bild" podaje, że jedzą trawę, chwasty, a nawet psy.

Sytuacja jest tragiczna. Putin zagłodzi ludzi na śmierć

Ostatni transport żywności do Oleszek miał miejsce 26 maja! W niedzielę, 27 września, Ołeksandr Prokudin, szef Chersońskiej Obwodowej Administracji Wojskowej przekazał, że od marca udało się dostarczyć dronami żywność do 100 punktów na terenie okupowanego miasta. Dostawy blokują Rosjanie. "Zestrzeliwują nasze drony transportujące żywność, przejmują lub odsprzedają zapasy oraz zatrzymują mieszkańców odbierających paczki z pomocą humanitarną" - pisze "Ukraińska Prawda".  

Pilny apel o pomoc humanitarną

W miniony weekend szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha zaapelował do społeczności międzynarodowej o pilne działania i pomoc mieszkańcom uwięzionym w okupowanej przez Rosję części obwodu chersońskiego. "Nic im prawie nie zostało. Według dostępnych informacji ludność cywilna jest zmuszona do walki o przetrwanie, żywiąc się trawą i chwastami, podczas gdy dostęp do leków, czystej wody, elektryczności i pomocy medycznej stał się niemal niemożliwy. Dotyczy to także dzieci" - przekazał w oficjalnym komunikacie. Z kolei Rosja twierdzi, że to Ukraina uniemożliwia dostarczenie Rosji pomocy do Oleszek. 

"Bild" pisze o wstrząsających scenach rozgrywających się w miasteczku. Ludzie z braku pożywienia jedzą chwasty i trawę. Pojawiły się informacje, że także już psy. Z ustaleń dziennika wynika, że mieszkańcy m.in. wymieniają między sobą towary, ponieważ pieniądze straciły znaczenie, a część osób miała zabijać hodowane zwierzęta z powodu braku paszy. 

To NIE BYŁ przypadek?! Kierwiński OSTRZEGA: Putin wchodzi na nowy poziom wojny!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI