Napięcie wokół Cypru rośnie. Wielka Brytania chce wysłać potężny niszczyciel rakietowy

2026-03-03 14:19

Po tym, jak irański dron uderzył w pas startowy brytyjskiej bazy RAF Akrotiri, Londyn rozważa wysłanie potężnego niszczyciela HMS Duncan. Czy Keir Starmer wyśle jednostkę, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli?

Niszczyciel popłynie na Cypr? Reakcja na atak irańskiego drona

i

Autor: Pexels.com

Sytuacja we wschodniej części Morza Śródziemnego staje się krytyczna. Po serii incydentów z udziałem irańskich bezzałogowców, brytyjskie władze intensywnie debatują nad wzmocnieniem obrony bazy RAF Akrotiri na Cyprze. Punktem zapalnym stał się niedzielny atak, w którym dron typu Shahed uderzył w pas startowy, przelatując niebezpiecznie blisko stacjonujących tam żołnierzy. Kluczowym elementem nowej strategii ma być niszczyciel rakietowy.

Londyn pod ścianą: Wysłać HMS Duncan?

Choć media donoszą o planach rozmieszczenia niszczyciela Typu 45, oficjalne decyzje jeszcze nie zapadły. „Wielka Brytania nie podjęła jeszcze decyzji, czy wyśle ​​okręt wojenny do obrony swojej bazy Królewskich Sił Powietrznych Akrotiri na Cyprze” - podaje źródło zbliżone do rządu, a które cytuje Reuters.

Mimo to, presja na premiera Keira Starmera rośnie. Minister obrony John Healey spotkał się już z dowódcami, by omówić scenariusz, w którym do akcji wkracza niszczyciel HMS Duncan. Opozycja nie zostawia na rządzie suchej nitki, zarzucając mu opieszałość. 

Sojusznicy ruszają z pomocą

Podczas gdy w Londynie trwają analizy, sąsiedzi i sojusznicy przechodzą do czynów. Grecja wysłała już myśliwce F-16 oraz fregaty wyposażone w systemy zagłuszania dronów Centauros. Również Paryż nie zamierza czekać. Prezydent Emmanuel Macron nakazał wysłanie jednostek wsparcia, reagując na apele cypryjskiego prezydenta.

Nastroje w brytyjskim parlamencie są jednak podzielone. Minister Darren Jones cytowany przez The Sun tonuje emocje, twierdząc: „Nie chcemy angażować się w szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie”. Z taką postawą stanowczo nie zgadza się liderka torysów, Kemi Badenoch, która cytowana przez portal wylicza zagrożenia: „Nasze bazy są atakowane. Obywatele brytyjscy są w niebezpieczeństwie na całym Bliskim Wschodzie”. Dodaje również: „Nasi sojusznicy usuwają reżim odpowiedzialny za planowanie 20 śmiercionośnych ataków na Wielką Brytanię. I to jest odpowiedź rządu. Musimy działać w naszym narodowym interesie”.

Iran uderza w „suwerenne terytorium”

Eksperci wskazują, że drony mogły zostać wystrzelone przez Hezbollah z terytorium Libanu. Choć Cypr jako państwo czuje się bezpieczny, brytyjskie bazy traktowane są jako bezpośredni cel odwetu za współpracę z USA. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że po ostatnich atakach Nikozja wezwała Londyn do ograniczenia aktywności militarnej.

Wielka Brytania stoi przed trudnym wyborem: albo zdecydowana demonstracja siły i wysłanie potężnego niszczyciela, albo ryzykowanie kolejnych incydentów, które - jak pokazały ostatnie dni - mogą zakończyć się tragicznie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki