Spis treści
Walczył o życie po postrzeleniu
James Copenhaver znajdował się na trybunach podczas wiecu wyborczego Donalda Trumpa w Butler w stanie Pensylwania. Gdy 20-letni zamachowiec otworzył ogień z dachu pobliskiego budynku, mężczyzna został trafiony w ramię i brzuch.
Jak przekazała agencja AP, odniesione obrażenia były bardzo poważne. Copenhaver przeszedł liczne operacje, a skutki postrzału towarzyszyły mu do końca życia. Zmagał się m.in. z trwałymi uszkodzeniami nerek, utratą czucia w nodze oraz problemami z poruszaniem się. Do przemieszczania się potrzebował laski.
76-latek zmarł w środę w szpitalu West Penn w Pittsburghu. Jego prawnik Joseph Feldman poinformował, że odszedł w otoczeniu najbliższych.
Dramatyczne skutki zamachu
Podczas zamachu na Donalda Trumpa w lipcu 2024 roku zginął na miejscu Corey Comperatore. Mężczyzna zasłonił swoją rodzinę przed kulami napastnika. Sam Trump został lekko ranny w prawe ucho.
Trzeci z postrzelonych uczestników wiecu, David Dutch, przeżył atak.
W dokumentach sądowych obrażenia Copenhavera określono jako „wyniszczające, ciężkie, trwałe i zmieniające życie”. Konieczne było między innymi przeprowadzenie operacji związanej z przecięciem jelita grubego.
Pozew przeciwko władzom
W czerwcu tego roku James Copenhaver i jego żona Marianne pozwali władze federalne USA. W pozwie zarzucili Secret Service oraz Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego „całkowite zaniedbanie” w zakresie zapewnienia odpowiednich środków bezpieczeństwa podczas wiecu.
Nie poinformowano jednak, czy śmierć 76-latka miała bezpośredni związek z obrażeniami odniesionymi podczas zamachu.
Trump żegna „prawdziwego patriotę”
Rodzina zmarłego podkreśliła, że James Copenhaver był weteranem amerykańskich sił zbrojnych i przez całe życie pozostawał oddany swojemu krajowi.
- James był prawdziwym amerykańskim patriotą, głęboko wierzącym w wolności i ideały, na których zbudowano ten naród – przekazała rodzina w oświadczeniu.
Do śmierci mężczyzny odniósł się także Donald Trump. W mediach społecznościowych nazwał go „prawdziwym amerykańskim patriotą”.
- Jim wykazał się ogromną dzielnością, odważnie kontynuując walkę i zachowując pozytywne nastawienie mimo niewyobrażalnych trudności – napisał prezydent USA.