Obudziła się z zakrwawionymi rękami. Nocą wyrywa sobie... WŁOSY! Przerażająca choroba

2016-05-16 17:12

Rwać sobie włosy z głowy - któż z nas nie zna tego powiedzenia. Jednak czy kiedykolwiek pomyśleliście, że istnieje choroba, która polega dosłownie na wyrywaniu włosów ze skóry, a nawet razem z nią? Tym koszmarnym schorzeniem obarczona jest między innymi 36-letnia Kelly Lacey.

Obudziła się z zakrwawionymi rękami. Nocą wyrywa sobie... WŁOSY! Przerażająca choroba

i

Autor: The Sun Kelly Lacey cierpi na trichotillomanię. Od 25. lat wyrywa sobie włosy z głowy.

Matka trójki dzieci, 36-letnia Kelly Lacey, często budzi się z zakrwawionymi rękami, po tym jak nocą wyrywa sobie włosy z głowy. Dlaczego to robi? Kelly cierpi na trichotillomanię - zaburzenie polegające na niemożności powstrzymania się od wyrywania sobie włosów. Chorzy pozbywają się włosów z głowy, brwi czy rzęs. Kelly robi to od 25 lat. Lekarz zajmujący się kobietą twierdzi, że choroba może być przykrym następstwem molestowania seksualnego, którego Kelly doświadczyła będąc dzieckiem. - Wyrywam włosy razem z cebulkami. Czasem budzę się w trakcie wyrywania, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. To dzieje się samoistnie - wyznaje zrozpaczona Lacey. Kobieta obawia się, że pewnego dnia będzie kompletnie łysa. - Niekiedy ludzie pytają mnie: Dlaczego po prostu z tym nie skończysz? Gdyby to było takie proste, już bym to zrobiła - mówi Kelly.

Kobieta zbiera pieniądze na nową perukę. Ta, którą nosi obecnie, nie chroni jej przed wyrywaniem sobie włosów - Kelly z łatwością dostaje się przez nią do swoich naturalnych kosmyków. Partner 36-latki widział ją bez peruki jedynie raz.

Zobacz też: 5 zdrowych zamienników KAWY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki