Papież nie chce sporu z Trumpem
W trakcie lotu z Kamerunu do Angoli papież został zapytany o komentarze Trumpa i odniósł się do nich, zaznaczając, że pojawiła się pewna narracja, która nie oddawała w pełni rzeczywistości i była związana z kontekstem politycznym pierwszego dnia jego podróży.
Zwrócił uwagę, że późniejsze publikacje w dużej mierze stanowiły interpretacje wcześniejszych wypowiedzi, a nie ich wierne odzwierciedlenie.
Papież wyjaśnił również, że jego wystąpienia wygłaszane podczas wizyty w Afryce były przygotowane nawet dwa tygodnie wcześniej.
- To było znacznie wcześniej zanim prezydent Stanów Zjednoczonych wygłosił komentarze na mój temat i przesłania pokoju, które krzewię. A jednak zostało to zinterpretowane tak, jakbym sam starał się znów prowadzić debatę z prezydentem, co nie jest zaś w moim interesie - zaznaczył Leon XIV.
Kontynuujemy zatem naszą drogę, dalej głosimy przesłanie Ewangelii, by krzewić braterstwo - podkreślił papież.
Ostra krytyka ze strony Trumpa
W ostatnich dniach Donald Trump wielokrotnie krytykował papieża urodzonego w Chicago, zaznaczając, że nie darzy go sympatią. Swoje opinie publikował zarówno w mediach społecznościowych, jak i podczas rozmów z dziennikarzami.
- Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o »strachu« przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii COVID, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw - napisał Trump.
Dodał, że znacznie bardziej lubi brata papieża, Louisa Prevosta, który „jest w pełni MAGA”.
Prezydent USA kontynuował krytykę, zarzucając papieżowi błędne podejście do kwestii międzynarodowych oraz bezpieczeństwa.
- On to rozumie, a Leon nie! Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych i, co gorsza, opróżniał więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, w naszym kraju - kontynuował prezydent USA.
Trump zasugerował także, że wybór Leona XIV na papieża miał związek z jego własną obecnością w Białym Domu, twierdząc, że bez tego nie doszłoby do takiej decyzji.
- Leon powinien wziąć się w garść jako papież, kierować się zdrowym rozsądkiem, przestać ulegać radykalnej lewicy i skupić się na byciu Wielkim Papieżem, a nie politykiem. To bardzo mu szkodzi, a co ważniejsze, szkodzi Kościołowi katolickiemu! - zakończył wpis Trump.
Kontrowersje wokół wpisów i reakcji Trumpa
Dopytywany o powody swoich wypowiedzi Trump ocenił, że papież nie wykonuje właściwie swoich obowiązków i zarzucił mu zbyt liberalne podejście, wskazując m.in. na jego stanowisko wobec imigrantów.
Niedługo po publikacji krytycznych wpisów prezydent USA zamieścił w mediach społecznościowych grafikę przedstawiającą go jako Jezusa uzdrawiającego chorego, co spotkało się z szeroką falą krytyki. Ostatecznie materiał został usunięty.