- Wstrząsający wypadek w Kijowie: rozpędzony samochód osobowy wjechał w zatłoczony przystanek autobusowy, siejąc chaos i śmierć.
- Dwie kobiety zginęły na miejscu, a cztery osoby odniosły obrażenia, gdy 23-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem po wcześniejszej kolizji.
- Odkryj szokujące okoliczności tej tragedii i dowiedz się, co doprowadziło do utraty kontroli nad pojazdem, z jakim jechał kierowca.
Dramatyczny wypadek w Kijowie. Rozpędzona osobówka wjechała w przystanek
Dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne po dramatycznym wypadku, do którego w środowy (19 sierpnia) poranek doszło w stolicy Ukrainy. O tragedii jako pierwsza napisała w mediach społecznościowych Prokuratura Miasta Kijowa. "Śledczy ustalili, że około godziny 9 23-letni kierowca volkswagena golfa jechał pasem ruchu przeznaczonym dla komunikacji miejskiej od ulicy Erewańskiej w kierunku ulicy Umańskiej, kiedy nagle zaczął próbować zjeżdżać na drugi pas. W ten sposób zderzył się z jadącym przed nim minibusem" - czytamy.
Dwie osoby nie żyją, cztery są ranne
W wyniku silnego uderzenia kierowca golfa stracił panowanie nad kierownicą i huknął w przystanek autobusowy, na którym czekali pasażerowie. Zgodnie z tym, co podaje portal Ukrinform, na miejscu zginęły dwie kobiety stojące na przystanku, a cztery inne osoby zostały ranne. Kierowca został zatrzymany. Pod nadzorem Prokuratury Miejskiej w Kijowie wszczęto śledztwo. Na razie nie ma informacji o tym, czy kierowca volkswagena był trzeźwy. Wiadomo natomiast, że jechał znacznie szybciej, niż było to dozwolone.