Wybuch i wielki pożar w Szwajcarii! Kilkadziesiąt ofiar na imprezie sylwestrowej

2026-01-01 12:08

Przerażające doniesienia napływają ze Szwajcarii! Pożar, który wybuchł w barze La Constellation w kurorcie narciarskim Crans-Montana w noc sylwestrową, pochłonął kilkadziesiąt ofiar, a sto innych osób zostało rannych. Tragedia rozegrała się podczas imprezy noworocznej. Wstępne doniesienia świadków mówią o tym, że ogień mogły wywołać świece. Wśród ofiar jest wielu zagranicznych turystów. Z powodu rozmiarów katastrofy władze kantonu Valais ogłosiły stan wyjątkowy. Czekamy na nowe doniesienia.

Wielki pożar i wybuch w kurorcie narciarskim w Szwajcarii. Kilkadziesiąt ofiar na imprezie sylwestrowej, setka rannych

Wielka tragedia w sylwestrową noc! Od rana ze Szwajcarii napływały doniesienia o wybuchu i pożarze na terenie kurortu narciarskiego. Początkowo mówiono, że mogło zginąć kilka osób, a teraz informacje o dramacie w Crans-Montana w południowej części kraju są coraz bardziej dramatyczne. Media informują o co najmniej czterdziestu ofiarach i setce rannych! - Sądzimy, że zginęło kilkadziesiąt osób w barze La Constellation – powiedział podczas konferencji prasowej komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler. Wśród ofiar są liczni obcokrajowcy, potwierdzono odniesienie obrażeń przez obywateli Francji i Włoch, na razie brak doniesień o poszkodowanych Polakach. Liczba ofiar może wzrosnąć, bo stan wielu rannych jest poważny.

Pierwsze doniesienia o przyczynie tragedii.  Świadkowie mówią o świecach, które podpaliły sufit 

Pożar wybuchł w luksusowym kurorcie podczas imprezy sylwestrowej. Jak pisze Daily Mail, według wstępnych ustaleń ogień prawdopodobnie został zaprószony od... świec wetkniętych w butelki po szampanie, a eksplozje zostały wywołane przez petardy, prawdopodobnie już po tym, jak pojawił się ogień. Są to jednak dopiero pierwsze, nieoficjalne doniesienia. „Niektóre butelki były blisko sufitu i zapaliły się. Cały sufit płonął, a ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Stało się to w ciągu kilku sekund. Wybiegliśmy na zewnątrz, krzycząc i płacząc” – powiedziała kobieta imieniem Emma, świadek zdarzenia, francuskiemu kanałowi informacyjnemu BFM. Inna osoba, cytowana przez Daily Mail opowiada, że jeden z kelnerów siedział koledze na ramionach, trzymając w rękach świecę i to właśnie wtedy sufit zajął się ogniem. Kolejni świadkowie relacjonują, że impreza odbywała się w piwnicy, a wejście do lokalu było bardzo wąskie, co znacząco utrudniło ewakuację. 

Już teraz prokuratura podkreśla, że nic nie wskazuje na zamach terrorystyczny, a wiele na wyjątkowo nieszczęśliwy wypadek. Na miejscu pożaru działają wszystkie służby, do akcji ratowniczej zaangażowano 10 śmigłowców i 40 karetek.  Z powodu rozmiarów katastrofy władze kantonu Valais ogłosiły stan wyjątkowy. Czekamy na nowe doniesienia. 

Super Express Google News
QUIZ geograficzny. Flagi europejskich państw – banalne czy trudne?
Pytanie 1 z 10
Co to za flaga?
Flaga Luksemburga

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki