- Hezbollah wystrzelił około 100 rakiet na północny Izrael, co stanowi największy atak od początku wojny.
- Jednocześnie Iran przeprowadził skoordynowany atak rakietowy, co eskaluje konflikt.
- Izrael odpowiedział nalotami na Liban i wezwał mieszkańców do ewakuacji.
- Więcej informacji o skutkach i dalszych działaniach znajdziesz w pełnym artykule.
100 rakiet wystrzelonych w Izrael
Portal "Times of Israel" przekazał, że w środę wieczorem libański Hezbollah wystrzelił na północny Izrael ok. 100 rakiet i był to największy taki nalot od początku obecnej wojny. Nalot Hezbollahu był wymierzony w północny Izrael, w tym w Hajfę. "Nie ma doniesień o ofiarach" - czytamy. Co istotne - równocześnie z nalotem Hezbollahu Iran wystrzelił rakietę balistyczną na Izrael, która została zestrzelona przez obronę powietrzną. Istotne dlatego, że to pierwszy skoordynowany atak Iranu i Hezbollahu od początku obecnej wojny - powiedział dla agencji Reutera wyższy izraelski wojskowy.
Izrael apeluje do mieszkańców Libanu
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Izraelska armia od razu przeprowadziła naloty na Liban. W stolicy kraju, Bejrucie, słychać było głośne eksplozje. Izrael od 28 lutego prowadzi wraz z USA wojnę powietrzną z Iranem. Sponsorowany przez Teheran Hezbollah zaatakował Izrael, włączając się w konflikt i wciągając w niego Liban - przypomina PAP. Izrael odpowiedział uderzeniami z powietrza na cele związane z Hezbollahem w różnych częściach Libanu, w tym w Bejrucie, oraz ofensywą lądową na południe kraju. Według władz libańskich w tych atakach zginęły 634 osoby. Armia Izraela poinformowała o zabiciu ponad 200 członków Hezbollahu. Wojsko izraelskie wezwało mieszkańców całego południa Libanu do ewakuacji. Według władz w Bejrucie z domów uciekło 800 tys. z ok. 6 mln mieszkańców kraju.