Wypuszczony w marcu film dokumentuje afery korupcyjne z udziałem byłego prezydenta i obecnego premiera Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiedwiewa i innych czołowych polityków. Rosyjski sąd zadecydował, że film powinien zostać usunięty z sieci. Jak dowiedział się amerykański "Newsweek" po wyroku, za pośrednictwem rosyjskiego portalu społecznościowego VKontakte, z Nawalnym skontaktował się PornHub.
Ten kanadyjski serwis pornograficzny umieścił na swojej stronie dokument opozycjonisty ze zmienionym tytułem (z ang.) "Skorumpowany polityk z Rosji ostro wyru****y"). Film został jednak szybko zdjęty, ze względu na protesty użytkowników (być może dlatego, że film nie został wzbogacony o żadne elementy pornograficzne).
Specjalistka ds. Komunikacji w Pornhub, podpisująca się jako Katie_Pornhub, napisała na forum Reddit.com, że wiadomość została wysłana do Nawalnego jako żart. Polityk miał się ucieszyć z propozycji, ale zaznaczyć, że i tak nie skasuje filmu ze swojego kanału na portalu YouTube.
Nawalny: "Sąd zobowiązał mnie do zdjęcia śledztwa "On Wam nie Dimon". Na pewno. Pędzę i padam. W żadnym wypadku to się nie zdarzy." https://t.co/OCkhc4Nem4
— mediawrosji (@mediawrosji) 31 maja 2017
Zobacz także: Błyskawiczne ujęcie polskiego więźnia, który uciekł ze szpitala