- W centrum Utrechtu w Holandii doszło do serii eksplozji, po których wybuchł potężny pożar.
- Służby ratunkowe ewakuują mieszkańców, a na miejscu pojawiły się liczne jednostki ratunkowe, w tym śmigłowce medyczne.
- Potwierdzono rannych, a władze nie wykluczają kolejnych eksplozji.
- Co spowodowało te dramatyczne wydarzenia i jaki jest bilans poszkodowanych? Dowiedz się więcej!
Aktualizacja: godz. 18:50
W centrum Utrechtu w Holandii doszło do dwóch eksplozji, po których wybuchł rozległy pożar. Potwierdzono dotychczas, że cztery osoby zostały ranne - przekazał regionalny nadawca RTV Utrecht.
W czwartek, 15 stycznia około godziny 15.30 służby w Utrechtcie otrzymały liczne zgłoszenia o eksplozjach w rejonie placu Mariaplaats i pobliskiej ulicy Visscherssteeg. Chwilę później wybuchł duży pożar. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję, wiele karetek pogotowia oraz dwa śmigłowce ratunkowe, które wylądowały w parku Lepelenburg – informuje PAP.
Czytaj także: Księżna Kate nazwana "zabójczynią"! On poprzysiągł zemstę
Jak podał regionalny nadawca RTV Utrecht, „lokalne władze potwierdzają doniesienia o co najmniej jednej osobie rannej”. Stan poszkodowanego na razie nie jest znany. Nad miastem unoszą się gęste kłęby dymu, a policja ewakuuje mieszkańców i okoliczne restauracje, szeroko ogradzając teren.
Według lokalnego koordynatora ds. bezpieczeństwa – Veiligheidsregio Utrecht – „co najmniej jedna osoba została ranna, jednak służby liczą się z możliwością większej liczby ofiar”. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych eksplozji i apelują, by nie zbliżać się do miejsca zdarzenia.
Przyczyny wybuchów i pożaru wciąż są ustalane.