Kilkaset traktorów w Paryżu, rolnicy protestują przeciwko umowie z blokiem krajów Mercosur
„Chłopska rewolta wznowiona” - transparent z takim hasłem wywiesili dziś, 13 stycznia rolnicy pod francuskim Zgromadzeniem Narodowym w Paryżu. Do stolicy Francji wjechało 350 traktorów. Demonstracja nie jest nielegalna, tam nikt nie blokuje wjazdu protestujących pod siedziby władz. Trąbiący klaksonami farmerzy manifestują między innymi w rejonie Łuku Triumfalnego i Pól Elizejskich. To nie koniec protestów, bo jak zapowiedział Damien Greffin, przedstawiciel francuskiego związku rolniczego FNSEA, rolnicy będą demonstrować także 20 stycznia przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu. "Chłopska rewolta rusza ponownie i zostaniemy tutaj, dopóki nie będziemy mieli odpowiedzi. Żądamy przyjęcia przez premiera. Nie ruszymy się stąd, dopóki nie zostaniemy przyjęci i wysłuchani" - powiedział Greffin.
Powodem manifestacji jest umowa Unii Europejskiej z Mercosurem, blokiem państw Ameryki Południowej -Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Umowa przewiduje tanie, korzystne dla dostawców z Mercosuru pod względem celnym sprowadzanie żywności zza oceanu do krajów UE. Tania żywność może zagrozić interesom europejskich rolników i uczynić ich działalność nieopłacalną, dlatego farmerzy protestują. Manifestacje odbywały się parę dni temu również w Polsce. Także w takich krajach, jak Niemcy, Belgia, Grecja, Irlandia czy Hiszpania protestuje się przeciwko zawarciu umowy przez Unię Europejską z krajami Mercosur.
9 stycznia ambasadorowie krajów unijnych przegłosowali zawarcie umowy. Polska była przeciw
9 stycznia ambasadorowie krajów unijnych zebrali się w Brukseli, by podjąć decyzję odnośnie umowy z Mercosurem. Zawarcie umowy zostało przegłosowane. Przeciwko niej, oprócz Francji i Polski, były także Austria, Irlandia i Węgry, Belgia wstrzymała się od głosu. Włochy, wbrew początkowym protestom, jednak poparły projekt. Teraz Ursula von der Leyen będzie musiała już tylko zatwierdzić umowę swoim podpisem. Ma się to wydarzyć już 17 stycznia. Sprawa nie jest jednak przesądzona. „Jeśli umowa zostanie ostatecznie podpisana, jako Polska złożymy skargę do TSUE, co jednocześnie zablokuje umowę”, napisał w serwisie X minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Jeśli umowa wejdzie w życie, Unię zaleją tanie produkty spożywcze zza oceanu, a nasze rolnictwo znajdzie się w poważnych tarapatach. Rolnicy intensywnie protestowali także w grudniu. 18 grudnia w Brukseli ciągniki blokowały drogi, doszło do starć z policją. Rolnicy domagali się całkowitego odrzucenia umowy lub istotnej renegocjacji umowy. W Grecji rolnicy prowadzą akcję blokady dróg, w Niemczech były m.in. blokady zjazdu z autostrad. Protesty dobywały się już także w Polsce. Na zdjęciach spod Warszawy na traktorach wieszano transparenty z takimi napisami, jak: "Nie zabijajcie polskiego rolnictwa! To nie strajk, tylko walka o przetrwanie", "Nie dla umowy z Mercosur", "Stop Mercosur".