- Wstrząsające wydarzenie w Wielkiej Brytanii: Ojciec rzucił córeczką o telewizor, bo przeszkadzała mu w graniu.
- Dziewczynka doznała rozległych obrażeń mózgu, w tym złamania czaszki i krwotoków, które spowodowały trwałe upośledzenie.
- Sprawca, Rhydian Jamieson, został skazany na 35 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa.
- Poznaj szczegóły tej przerażającej historii i dowiedz się, co skłoniło sąd do tak surowego wyroku.
Szokujące doniesienia z Wielkiej Brytanii! 28-letni Rhydian Jamieson grał w grę wideo, mając w domu pod opieką maleńką córeczkę. Prawdopodobnie mała bardzo płakała, gdy ojciec wpadł w furię, chwycił ją i cisnął z całej siły o telewizor. Jak przekazuje "The Sun", mężczyzna nie sprawdził nawet w jakim stanie jest jego dziecko, tylko pospiesznie nakrył je kołdrą, po czym wyszedł z domu, nie wzywając do małej pomocy.
Rzucił dzieckiem w telewizor, bo przeszkadzało mu w graniu
Cała sytuacja miała miejsce w styczniu ubiegłego roku. Podczas rozprawy sądowej przedstawiono między innymi zapis wiadomości, jakie mężczyzna wysłał do znajomych, z którymi grał online. Miał im napisać, że ze złości rzucił dzieckiem w telewizor. Oni prosili, by wezwał do niego lekarza, on jednak twierdził, że to na nic, bo dziecko nie żyje. Dziewczynka jednak żyła. Gdy trafiła w końcu do szpitala, okazało się, że ma rozległe obrażenia.
Dziewczynka do końca życia będzie upośledzona
Lekarze stwierdzili u niej krwawienie do mózgu, złamanie czaszki, krwawienie w obu oczach oraz siniaki i obrzęk twarzy oraz kończyn. Biegli przekazali sądowi, że "doznała ona głębokiego, zmieniającego życie uszkodzenia mózgu i będzie wymagała dożywotniej opieki i wsparcia we wszystkich czynnościach życiowych". Straciła wzrok, do końca życia będzie cierpieć na napady padaczkowe, stwierdzono u niej także "globalne opóźnienie rozwoju z cechami mózgowego porażenia dziecięcego".
Jamieson właśnie usłyszał wyrok - został skazany na 35 lat więzienia po przyznaniu się do winy w sprawie usiłowania zabójstwa. Sąd nazwał jego działania "aktem przerażającej bezduszności i dbania o własny interes".