Spis treści
Wstrząsające odkrycie na dnie jeziora
Do tego wielkiego dramatu doszło w piątek, 20 lutego na terenie Rosji. To, co miało być atrakcją turystyczną, zamieniło się w tragedię. Samochód, którym podróżowała grupa obcokrajowców, nagle wpadł w potężną szczelinę na zamarzniętym Bajkale. Według ustaleń służb, pojazd wjechał w pęknięcie lodu o szerokości około trzech metrów. Lód załamał się pod ciężarem maszyny, która błyskawicznie poszła na dno. Ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu i kamer podwodnych, by dotrzeć do wraku. Obraz, jaki zastali na głębokości 18 metrów, był porażający – wewnątrz zatopionego auta znajdowały się ciała siedmiu osób.
Kim byli turyści? Prawdopodobnie to goście z Chin
Gubernator obwodu irkuckiego, Igor Kobziew, przekazał tragiczne wieści dotyczące tożsamości ofiar. Choć początkowo unikał wskazywania wprost narodowości zmarłych, zaznaczył, że w sprawie podjęto natychmiastowe kroki dyplomatyczne. Jak wynika z relacji władz, o wypadku został powiadomiony konsulat generalny Chińskiej Republiki Ludowej. Lokalne media i urzędnicy regionalni potwierdzili później, że wszyscy zmarli to obywatele Chin, którzy przybyli nad Bajkał, by podziwiać ten słynny akwen.
Cudem uniknął śmierci w lodowatej wodzie
Według relacji świadków jedna osoba zdołała wydostać się z pułapki i przeżyć, choć szczegóły tego zdarzenia wciąż nie zostały w pełni wyjaśnione. Czy tego dramatu można było uniknąć? Władze przypominają, że ten największy zbiornik słodkiej wody na Ziemi bywa zdradliwy. Choć zimą wytyczane są tam trasy, gubernator Kobziew podkreślił, że obecnie drogi na lodzie są zamknięte. Warunki na jeziorze zmieniają się błyskawicznie, a pojawiające się szczeliny stanowią śmiertelne zagrożenie dla każdego, kto zlekceważy zakazy.