Wielki skandal na najbardziej wykwintnych salonach świata! Wnuczka samej Elżbiety II (94 l.) została wulgarnie zwyzywana, a przy okazji wyszedł na jaw krwawy incydent z jej udziałem. Co się stało?! Jak się okazuje, cała afera ma swój początek jeszcze cztery lata temu. Podczas imprezy zorganizowanej przez księżniczkę Beatrycze (32 l.) jednym z gości był sławny wokalista Ed Sheeran (29 l.). Widząc wiszący na pałacowej ścianie miecz, zażartował, że chciałby być pasowany na szlachcica. Podchmielona Beatrycze chwyciła miecz i chciała dokonać żartobliwej ceremonii, ale nieco chybiła celu i drasnęła ostrzem policzek gwiazdora.
Skończyło się na wizycie w szpitalu i szwach. Aferę zatuszowano, jednak po latach prawdziwość krążących na jej temat plotek potwierdził manager Eda Sheerana - i to w bardzo dosadny sposób! Stuart Camp w wywiadzie dla brytyjskiego podcastu „Straight up” powiedział, że był proszony, by nie ujawniał, kto zranił artystę. Oto komentarz rezolutnego managera! „Nie będę kłamał, tylko dlatego, że ktoś jest piep***** idiotą. Kiedy jesteś zawiany i wpadasz na pomysł 'zdejmę sobie miecz ze ściany', sam prosisz się o kłopoty”. Brytyjska rodzina królewska nie skomentowała jeszcze wywiadu niedyskretnego managera.