Statek z hantawirusem przybije do brzegu. Podano miejsce, mieszkańcy protestują

2026-05-08 9:44

Słynny już na cały świat wycieczkowiec, na którym wybuchła epidemia hantawirusa, płynie na północ. Wcześniej Wyspy Zielonego Przylądka odmówiły mu prawa do zacumowania, ale ktoś w końcu się na to zgodził i jest to pewne europejskie państwo. MV Hondius już jutro, w sobotę 9 maja ma przybyć na Wyspy Kanaryjskie. Mieszkańcy zaczęli protesty, obawiając się restrykcji sanitarnych i kłopotów z ruchem turystycznym tuż przed sezonem.

Statek z hantawirusem ma przypłynąć jutro na Wyspy Kanaryjskie. Mieszkańcy obawiają się "drugiego Covid-19"

Jedni obawiają się wybuchu nowej pandemii jak tej koronawirusa, drudzy uważają, że nie ma sensu panikować, jeszcze inni wietrzą spisek. Pewne jest, że na statku holenderskim wycieczkowym MV Hondius, który płynął z Argentyny, wybuchła epidemia hantawirusa. Ten patogen przenoszony jest przez gryzonie, zakazić można się przez kontakt z ich odchodami, nawet wdychając zanieczyszczony nimi kurz. Według WHO w rzadkich przypadkach choroba może jednak przenosić się także z człowieka na człowieka. Na statku jest 150 osób, w tym Polacy. Kapitanem także jest Polak. Troje pasażerów zmarło, kilku innych jest chorych. Wszyscy są odizolowani w kajutach. Ale zanim jeszcze podniesiono alarm, około 30 osób zdołało opuścić pokład i rozjechać się po świecie. Już wiadomo, że jedna z pasażerek prawdopodobnie zaraziła w ten sposób stewardesę z Amsterdamu. Czy zakażeń jest więcej? Tego możemy dowiedzieć się nawet za parę tygodni, bo tyle potrafi trwać wykluwanie się choroby u zakażonych.

Mieszkańcy Wysp Kanaryjskich boją się powtórki z pandemii. „To przypomina początek COVID-19”

Tymczasem statek musi gdzieś w końcu zacumować. Wcześniej odmówiły tego Wyspy Zielonego Przylądka, ale ktoś się jednak zgodził - pewne europejskie państwo, a mianowicie Hiszpania. MV Hondius już jutro, w sobotę 9 maja ma przybyć na znajdujące się na zachód od Afryki Wyspy Kanaryjskie, a konkretnie na Teneryfę. Mieszkańcy zaczęli protesty, obawiając się restrykcji sanitarnych i kłopotów z ruchem turystycznym tuż przed sezonem. Choć WHO zapewnia, że zagrożenie dla społeczeństwa jest niskie, wielu mieszkańców nie kryje obaw. Największy strach budzi nie sama zaraza, ale możliwy powrót kwarantann i utrudnień w codziennym życiu. Mieszkańcy pamiętają, że Wyspy Kanaryjskie były jednym z pierwszych miejsc w Europie objętych tak zwanymi obostrzeniami podczas pandemii koronawirusa. Jedna z pielęgniarek cytowana przez Reutersa anonimowo przyznała lokalnym mediom, że obecna sytuacja „bardzo przypomina początek COVID-19”. Ludzie boją się chaosu, problemów w szpitalach i kolejnego kryzysu w branży turystycznej. Niepokój widać także wśród przedsiębiorców. Przedstawiciele hotelarzy uważają, że wyspy znów zostały pozostawione same z problemem, którego inne kraje nie chciały przejąć. Dodatkowe emocje budzi brak jasnych informacji ze strony władz centralnych w Madrycie. Mieszkańcy skarżą się, że nie wiedzą, jakie procedury będą obowiązywać i czy sytuacja może wpłynąć na ruch turystyczny przed sezonem wakacyjnym. 

Sonda
Czy obostrzenia wprowadzone podczas pandemii były słuszne?
QUIZ. Test geograficzny. Słynne wyspy! Zgadniesz, gdzie są?
Pytanie 1 z 10
Gdzie znajduje się wyspa Madagaskar?
Niewydolność serca, zawał, udar. Polacy zmagają się z powikłaniami sercowymi po COVID-19

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki