Stewardesa przeżyła katastrofę lotniczą. Ujawniono obrażenia

2026-03-30 8:55

Miała wielkie szczęście, ale przed nią długa droga do zdrowia! Po katastrofie lotniczej na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku jedna ze stewardes została wyrzucona z samolotu Air Canada na niema sto metrów. Kobieta przeżyła, ale doznała bardzo poważnych obrażeń. Jej córka opisuje dramatyczną walkę o zdrowie i powrót do normalnego życia.

Stewardesa przeżyła katastrofę lotniczą Air Canada. Walczy o powrót do zdrowia 

Do tej katastrofy lotniczej doszło 22 marca wieczorem. Samolot Air Canada, który przyleciał do Nowego Jorku z Montrealu z 72 pasażerami i czterema członkami załogi, zderzył się z wozem strażackim. W katastrofie zginęli obaj piloci. Rannych zostało kilkadziesiąt osób, w tym pasażerowie, członkowie załogi i policjanci. Jedną z ocalonych była stewardesa Solange Tremblay. Kobieta została wyrzucona z samolotu na odległość ponad 90 metrów razem z fotelem. Mimo to przeżyła. Ratownicy znaleźli ją nadal przypiętą do fotela służbowego. Solange, która pracowała jako stewardesa od 26 lat, leżała na płycie lotniska. Stan kobiety był i jest ciężki, ale stewardesa odzyskała przytomność i według lekarzy ma szansę wrócić do sprawności. Jak przekazała jej córka, kobieta ma dwie poważnie złamane nogi. Konieczne były operacje i wszczepienie metalowych elementów, które mają odbudować uszkodzone kości. Doszło także do urazu kręgosłupa, a lekarze nadal oceniają, czy potrzebna będzie kolejna operacja.

Rodzina nie ukrywa, że przed nią długa i trudna droga. Czeka ją wiele kolejnych operacji oraz intensywna rehabilitacja

To nie wszystko. Kobieta straciła fragmenty skóry na nogach i wymaga przeszczepów. Przeszła także transfuzję krwi po komplikacjach po pierwszym zabiegu. Jej leczenie dopiero się zaczyna. Rodzina nie ukrywa, że przed nią długa i trudna droga. Czeka ją wiele kolejnych operacji oraz intensywna rehabilitacja. Największym zagrożeniem na tym etapie jest ryzyko infekcji, które może pogorszyć jej stan. Córka stewardesy podkreśla, że jej matka przez lata była oddana swojej pracy. Lubiła pomagać pasażerom i dbać o ich bezpieczeństwo. Teraz sama potrzebuje wsparcia. Śledczy nadal badają przyczyny katastrofy. Wstępnie mówi się o problemach w komunikacji z kontrolą ruchu lotniczego. Sprawą zajmuje się amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu. Piloci od dawna zwracali uwagę na trudne warunki na lotnisku LaGuardia, w tym krótszy pas startowy niż na innych nowojorskich lotniskach.

Sonda
Lubisz latać samolotem?
QUIZ: znane linie lotnicze. Rozpoznasz je po logo?
Pytanie 1 z 15
Ta linia lotnicza to...
LiniaLotnicza1
Katastrofa lotnicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki