Gdzie jest Libby? To pytanie zadają sobie nie tylko rodzice 21-latki, ale też śledczy z Hull. Plakaty z jej wizerunkiem znajdują się w całym mieście. Dziewczyna ostatni raz była widziana w zeszły czwartek, gdy wysiadała w okolicach swojego domu z taksówki. Później kamery monitoringu uchwyciły ją kilka przecznic dalej. I tu ślad się urywa. Zdaniem śledczych w sprawie może być zamieszany nasz rodak. 24-letni rzeźnik miał zauważyć zapłakaną dziewczynę, a ta poprosiła go o pomoc w powrocie do domu. Mężczyzna więc spełnił jej prośbę, ale co się stało później – nie wiadomo, a Libby do tej pory nie pojawiła się w domu.
Wiadomo natomiast, że Paweł R. mieszka w Wielkiej Brytanii od 2014 r., mieszka z żona i dwójką malutkich dzieci. Śledczy zlecili badania kryminalistyczne jego samochodu, ale kiedy ekspertyza będzie gotowa – nie wiadomo. Sprawę skomentowała też siostra zatrzymanego Polaka. - Nie wierzę, że mój brat uprowadził tę dziewczynę. Płakała, a on jej chciał pomóc – komentuje Paulina Sz. (28 l.).