Czyżby Święty Mikołaj istniał naprawdę?! Teraz mały Daniel Yanna (7 l.) z Birmingham wierzy w to całym sercem. Wszystko zaczęło się pięć miesięcy temu, kiedy ukochany labrador Daniela nagle zniknął z domu. Uciekł, został ukradziony? Jedno jest pewne - piesek gdzieś przepadł! Rozpaczy i łzom nie było końca, ale mimo rozwieszania ogłoszeń po całym mieście Basco (2 l.) nie udawało się znaleźć.
Wtedy Daniel wpadł na pomysł, by napisać list do Świętego Mikołaja. Nie chciał drogich prezentów, a jedynie tego, by jego ukochany piesek wrócił. Zaraz następnego dnia w domu rodziców chłopca zadzwonił telefon. Ktoś z niedalekiej okolicy powiedział, że znalazł ich psa! Wkrótce Basco wrócił do domu. -To świąteczny cud, przecież szukaliśmy go wszędzie - mówi Jane, mama Daniela.