Finał śledztwa w sprawie tragedii w brytyjskim hotelu. Szafa spadła na 21-latkę w pokoju, kobieta nie żyje
Do tej tragedii doszło jeszcze we wrześniu 2022 roku Jak pisze dziś "The Sun", Chloe Haynes (+21 l.) przyjechała do Liverpoolu z północnej Walii na imprezę zaręczynową. Zatrzymała się w hotelu Britannia Adelphi razem z koleżanką z pracy. Według relacji rodziny i ustaleń śledczych kobieta wróciła do pokoju po wieczornym wyjściu. Jej matka mówiła później, że córka była pod wpływem alkoholu. Zdaniem rodziny Chloe mogła pomylić drzwi szafy z wyjściem z pokoju albo wejściem do łazienki. Kiedy otworzyła mebel, ciężka szafa przewróciła się na nią i przygniotła jej szyję. Ciało kobiety znalazła koleżanka, z którą dzieliła pokój. Kilku hotelowych gości próbowało podnieść szafę. Ostatecznie życia 21-latki nie udało się uratować. Początkowo policja zatrzymała trzech mężczyzn pod zarzutem zabójstwa, ale później wszyscy zostali zwolnieni bez postawienia zarzutów. Śledczy uznali, że śmierć Chloe była tragicznym wypadkiem.
Zdarzenie uznano za wypadek, ale teraz osoby związane z hotelem mogą usłyszeć zarzuty związane z bezpieczeństwem gości
Policja uznała, że był to nieszczęśliwy wypadek, ale teraz osoby związane z hotelem mogą usłyszeć zarzuty związane z bezpieczeństwem gości. Niezależne postępowanie prowadzi jednak wydział ochrony środowiska i bezpieczeństwa miasta Liverpool. Urzędnicy sprawdzali stan hotelu i wyposażenia pokoi. Po kontroli wydano nakazy dotyczące bezpieczeństwa szaf znajdujących się w pokoju Chloe. Zastrzeżenia dotyczyły też stanu okien w hotelu. Teraz śledztwo zbliża się do końca. Trwa ostatnia analiza materiału dowodowego i wkrótce zapadnie decyzja odnośnie tego, kto i w jaki sposób odpowie za tragedię w hotelowym pokoju.