Relacje mieszkańców bombardowanej Ukrainy. Żyją w ciągłym napięciu, z dronami nad domami
To była kolejna niespokojna noc. Rosja przeprowadziła zmasowany atak na ukraińskie miasta, wykorzystując drony i rakiety. Najbardziej ucierpiało położone na południu kraju Zaporoże. Według porannych informacji jedna osoba zginęła, a dziewięć zostało rannych. Uderzenia rakietowe uszkodziły co najmniej 19 bloków oraz centrum handlowe, a ponad 500 budynków wielorodzinnych zostało pozbawionych dostaw ciepła. Z konsekwencjami nocnego ataku nadal zmaga się Charków. Rakiety i drony uderzyły w domy prywatne, w wyniku czego rannych zostało co najmniej 14 osób, w tym dziecko. Ratownicy przeszukują gruzy - pod nimi mogą znajdować się ludzie. Po nocnym ataku do siebie dochodzi także rodzinne miasto Wołodymyra Zełenskiego — Krzywy Róg. W wyniku uderzenia w mieście wybuchł pożar, a uszkodzony został pięciopiętrowy budynek mieszkalny, w który trafił dron typu Shahed.
"Nie wiesz, co cię dziś spotka i czy to właśnie w ciebie nie trafi"
„Słyszałam, jak dron przelatuje nad moim domem — to bardzo charakterystyczny dźwięk. To jak rosyjska ruletka: nie wiesz, co cię dziś spotka i czy to właśnie w ciebie nie trafi. Było bardzo głośno, myślałam, że za chwilę wszystkie okna wylecą z ram. W pewnym momencie całe mieszkanie zrobiło się czerwone od wybuchu. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam, że w pobliski budynek trafił dron” — relacjonuje Julia, mieszkanka Krzywego Rogu. Uszkodzenia odnotowano również w stolicy Ukrainy. W Kijowie zniszczenia stwierdzono w trzech dzielnicach. Chodzi o uszkodzone domy prywatne i garaże oraz kilka pożarów, które wybuchły po eksplozjach — poinformował mer miasta Witalij Kliczko. W sąsiadującym z Kijowem obwodzie połtawskim bez prądu pozostało prawie 20 tysięcy odbiorców indywidualnych i instytucjonalnych — poinformowała obwodowa administracja wojskowa. W wyniku rosyjskiego ataku uszkodzone zostały obiekty przedsiębiorstwa przemysłowego, domy prywatne oraz linia energetyczna. Eksplozje było słychać także w obwodach kirowohradzkim, winnickim, odesskim i czerkaskim. W związku z masowym rosyjskim atakiem na Ukrainę Polska poderwała myśliwce. Tymczasowo wstrzymano pracę lotnisk w Lublinie i Przemyślu. Po ponad dwóch godzinach operowania samoloty wróciły do baz, a lotniska wznowiły działalność.