To jakieś fatum! Staszek zginął jadąc pożegnać Agnieszkę

Tragiczny wypadek chicagowskiego harleyowca Stanisława Galika  

Chicagowska Polonia ciągle jeszcze nie może się otrząsnąć po nagłej śmierci Agnieszki Bugajskiej, tymczasem dotknęła nas kolejna tragedia! We wtorek, 2 października zginął w wypadku drogowym Stanisław Galik, 42-letni chicagowski motocyklista z klubu Road Runners MC Chapter Chicago. Stanisław jechał do Domu Pogrzebowego Pietryka w Chicago by tam, wraz z przyjaciółmi, pożegnać Agnieszkę.

Nie zdążył. W jego motocykl uderzył nagle samochód SUV prowadzony przez 28-letnią Marię Mora. Stasia przewieziono do szpitala Loyola University Medical Center w Maywood, tam jednak zmarł. Pozostawił pogrążoną w głębokim żalu rodzinę w Polsce i przyjaciół w Chicago. Jego koledzy z klubu Road Runners MC Chapter Chicago, zapamiętali go jako zawsze uśmiechniętego, życzliwego, wspaniałego człowieka. Jego pamięć uczcili pięknym wierszem:

„Jesteś już tam gdzie prędkość czuć w powietrzuGdzie adrenalina jest jak krople deszczuGdzie potężnych maszyn moc, gdzie silników ryk, nuci ci słodką melodię do wietrznego snu”
Byłeś z nami 5 lat. Nie umarłeś, bo na zawsze pozostałeś w naszych sercach, pamięci i wspomnieniach.

Bracia z Road Runners MC Chapter Chicago.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki