- Po letnim początku tygodnia nad Polskę nadciąga gwałtowne załamanie pogody, z burzami i ulewami, które uderzą już 27 maja.
- Meteorolodzy ostrzegają przed znacznym spadkiem temperatur o nawet 10°C i nocnymi przymrozkami, zwłaszcza w górach.
- Dowiedz się, kiedy pogoda się poprawi i czy długo wyczekiwane Boże Ciało przyniesie upragnione słońce, czy kolejne burze!
Gwałtowna zmiana pogody. Nad Polskę nadciągają potężne burze i ulewy
Pogoda w ostatnich dniach nas rozpieszczała. Temperatury na poziomie 27 st. Celsjusza i dużo słońca wprowadziły prawdziwie letnie klimat. Niestety, meteorolodzy wskazują, że w najbliższych dniach pogoda może się znacząco pogorszyć a wszystko za sprawą nadciągających burz. Już dzisiaj, 27 maja na południowych krańcach Polski zagrzmi i popada. IMGW już teraz wydał żółte alerty. Zmiana pogody przyniesie gwałtowne, ale krótkie ulewy. W niektórych miejscach może pojawić się nawet grad. To dopiero początek dłuższej zmiany aury. Jak podaje Onet najgorsza pogoda będzie w czwartek 28 maja. Wtedy temperatury spadną nawet o 10 st. Celsjusza i nie przekroczą 22 st. Najchłodniej ma być w górach. Również nocami temperatury będą niższe niż w ostatnich dnia. Słupki rtęci mogą pokazać nawet 3 st. Celsjusza. Nieco cieplej może być weekend, 30-31 maja, gdy temperatury wzrosną do około 25 st.
Pogoda na przyszły tydzień. Czy będzie ciepło w Boże Ciało 2026?
Początek przyszłego tygodnia przyniesie kolejne zawirowania w pogodzie. W poniedziałek termometry nie wskażą jeszcze wysokich wartości, a w całej Polsce będzie około 20 st. Celsjusza. Z każdym dniem będzie jednak robić się coraz cieplej. Synoptycy wskazują, że lokalnie termometry mogą wskazać nawet 30 st.
Na razie wszystko wskazuje na to, że Boże Ciało 2026 (4 czerwca) przyniesie w Polsce całkiem przyjemną pogodę, choć bez gwarancji „greckiego all inclusive”. Synoptycy są raczej zgodni: będzie ciepło, momentami słonecznie, ale miejscami mogą pojawić się przelotne deszcze i burze. Najczęściej przewijający się scenariusz:
- temperatura od ok. 20 do 25 st. Celsjusza,
- cieplej na południu kraju,
- chłodniej nad morzem i na północy,
- możliwe burze popołudniowe, szczególnie przy większej wilgotności powietrza.
Trzeba jednak pamiętać, że to nadal prognozy długoterminowe. Pogoda na początku czerwca potrafi zrobić klasyczny „polski zwrot akcji”: rano okulary przeciwsłoneczne, po południu parasol, a wieczorem bluza „bo zawiało”. Nawet meteorolodzy podkreślają, że dokładniejsze prognozy pojawią się dopiero kilka dni przed świętem.