Trump szuka w regionie pomocy. Jest gotów wesprzeć milicje przeciw władzom Iranu, rozmawia z Kurdami
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump jest gotów udzielić wsparcia zbrojnym milicjom w Iranie, które dążyłyby do obalenia obecnego reżimu – podał we wtorek „Wall Street Journal”, powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz. Jak zaznaczono, ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Według portalu Axios w niedzielę Trump odbył rozmowę z przywódcami Kurdów w Iraku. Dziennik wskazuje, że prezydent stara się również nawiązać kontakt z innymi lokalnymi liderami, którzy mogliby wykorzystać osłabienie Teheranu w wyniku trwających amerykańsko-izraelskich uderzeń. Kurdowie dysponują tysiącami żołnierzy rozlokowanych wzdłuż granicy iracko-irańskiej. Po niedawnych izraelskich nalotach na cele w zachodnim Iranie pojawiły się spekulacje, że mogą one torować drogę pod ewentualną ofensywę kurdyjską. Izrael od lat utrzymuje bliskie relacje z kurdyjskimi środowiskami w Syrii, Iraku i Iranie.
Karoline Leavitt potwierdziła, że Trump prowadzi rozmowy z wieloma partnerami w regionie, nie podała jednak szczegółów
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że Trump prowadzi rozmowy z wieloma partnerami w regionie, nie odniosła się jednak wprost do doniesień o planowanym wsparciu dla antyreżimowych ugrupowań. Urzędnicy administracji podkreślają, że nie zapadły jeszcze konkretne decyzje dotyczące zakresu ewentualnej pomocy. Nie wiadomo, czy miałaby ona obejmować dostawy broni, szkolenia wojskowe czy wsparcie wywiadowcze. Trump, ogłaszając rozpoczęcie wspólnych operacji USA i Izraela przeciwko Iranowi, wezwał Irańczyków do powstania i przejęcia władzy. Według „Wall Street Journal” ewentualne wsparcie uzbrojonych grup oporu oznaczałoby jednak znacznie dalej idące zaangażowanie niż jedynie polityczne wezwania. Jak przypomina Axios, premier Izraela Benjamin Netanjahu podczas jednego ze spotkań w Białym Domu miał opowiadać się za zaangażowaniem Kurdów w działania wymierzone w Teheran. Wszystko to jest o tyle zaskakujące, że wcześniej Amerykanie nie raz zawodzili Kurdów, choć wcześniej odgrywali oni ważną rolę w walce z Państwem Islamskim.