Tragedia na morzu. Spłonął prom, liczba ofiar przeraża

2026-09-12 19:20

Koszmar u wybrzeży Filipin zbiera coraz bardziej krwawe żniwo. Z najnowszych informacji straży przybrzeżnej wynika, że śmierć poniosło już 76 osób, a tylko w sobotę odnaleziono ciała 41 kolejnych. Uratowano 43 osoby, jednak wciąż poszukuje się 13 zaginionych pasażerów i członków załogi. Przyczyny wybuchu niszczycielskiego pożaru pozostają nieznane.

Coraz więcej ofiar tragedii na Filipinach. Ogień strawił prom u wybrzeży Palawanu

Rośnie tragiczny bilans pożaru, który wybuchł na pokładzie promu u zachodnich wybrzeży Filipin. Dramat rozegrał się w nocy ze środy na czwartek, gdy statek znajdował się w pobliżu prowincji Palawan. Prom MV June Aster wyruszył z Manili i zmierzał do Coron, miejsca chętnie odwiedzanego przez turystów.

Statek zapalił się zaledwie 39 kilometrów od portu docelowego. Oficjalne rejestry wskazywały, że promem podróżowało 117 pasażerów i 17 członków załogi. W toku śledztwa wyszło jednak na jaw, że dwoje podróżnych ostatecznie nie znalazło się na pokładzie płonącej maszyny.

Służby ratownicze w sobotę poinformowały o wydobyciu z wody ciał kolejnych 41 ofiar. Obecnie tragiczny bilans potwierdzonych zgonów wynosi 76 osób. Z płonącej pułapki udało się uratować 43 osoby, a los 13 pozostaje wciąż niewiadomy.

Sonda
Byłeś/aś kiedyś świadkiem pożaru?

Ogień odciął drogę ucieczki. Brakuje kapitana MV June Aster

Wśród osób, których los pozostaje nieznany, znajduje się kapitan statku. Rzeczniczka filipińskiej straży przybrzeżnej poinformowała, że według nieoficjalnych doniesień dowódca jednostki przeżył pożar. Brakuje jednak jakichkolwiek potwierdzeń tego faktu na oficjalnej liście uratowanych.

Śledczy wciąż nie ustalili, co doprowadziło do tej katastrofy. Z relacji pasażerów wynika, że płomienie bardzo szybko ogarnęły kolejne pokłady. Świadkowie przyznali, że sytuacja rozwijała się tak błyskawicznie, iż wielu z nich nie zdążyło włożyć kamizelek ratunkowych.

Zdjęcia udostępnione przez służby obrazują rozmiar tej niewyobrażalnej tragedii. Wnętrze spalonej jednostki to teraz jedynie cmentarzysko pokryte grubą warstwą popiołu. Na fotografiach widać stopione pod wpływem ogromnej temperatury elementy konstrukcyjne.

Ratownicy w dalszym ciągu przeczesują wody w poszukiwaniu zaginionych, podczas gdy eksperci starają się rozwikłać zagadkę nagłego pojawienia się ognia.

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. My mówimy miasto, Ty wskazujesz województwo
Pytanie 1 z 10
Ruszamy! Łomża?
Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki