Tragiczny bilans trzęsienia ziemi w Wenezueli wciąż rośnie. Ponad 5,2 tys. ofiar

Co najmniej 5208 osób zginęło w wyniku podwójnego trzęsienia ziemi, które 24 czerwca wstrząsnęło Wenezuelą. To najnowszy, jeszcze bardziej dramatyczny bilans przedstawiony przez przewodniczącego parlamentu Jorge Rodrigueza. Liczba poszkodowanych i osób pozbawionych dachu nad głową rośnie z dnia na dzień, a skala tragedii wciąż może być większa niż podają władze.

Ratownik w pomarańczowym kombinezonie z psem poszukiwawczym na gruzach budynku. O tragedii w Wenezueli przeczytasz na SE.
Autor: Hxdbzxy/ Shutterstock

Bilans ofiar rośnie z dnia na dzień

W sobotę wenezuelskie władze informowały o 5119 zabitych. W niedzielę liczba ta wzrosła do 5208. To oznacza, że w ciągu doby potwierdzono śmierć kolejnych kilkudziesięciu osób. Wciąż 16 740 rannych walczy o życie i zdrowie, a tysiące rodzin czekają na informacje o bliskich.

Według oficjalnych danych 17,9 tys. osób straciło dach nad głową, a w 107 obozach przejściowych przebywa już 23,8 tys. ludzi. To prowizoryczne miejsca, w których brakuje podstawowych środków do życia, a pomoc humanitarna dociera z opóźnieniem.

Tysiące uratowanych, także zwierzęta

Rodriguez poinformował, że służbom ratunkowym udało się uratować 6462 osoby. Wenezuelska organizacja Mision Nevado przekazała natomiast, że spod gruzów wydobyto również prawie 650 psów i kotów. To pokazuje skalę zniszczeń – zawaliły się całe kwartały zabudowy, a ratownicy pracują bez przerwy.

Kontrowersje wokół usuwania gruzu. Odpady trafiają do morza?

Niezależny portal El Nacional ujawnił, że władze miały przewozić gruz z zawalonych budynków na wybrzeże, gdzie część odpadów wpadła do morza. Obrońcy środowiska alarmują, że może to doprowadzić do poważnego skażenia wód.

Rząd i przedstawiciele ONZ zaprzeczają, jakoby gruz był zrzucany bezpośrednio do morza. Minister ds. robót publicznych Juan Ramirez Luces twierdzi, że odpady są składowane tymczasowo i nie stanowią zagrożenia. Sprawa jednak budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców i ekologów.

Rzeczywisty bilans może być znacznie wyższy

Choć oficjalne dane są dramatyczne, istnieją poważne obawy, że liczba ofiar jest zaniżona. Na jednej z nieoficjalnych stron internetowych, gdzie rodziny zgłaszają osoby zaginione, widnieje prawie 30 tysięcy nazwisk. To ludzie, z którymi kontakt urwał się po trzęsieniach ziemi.

Sonda
Czy przeżyłeś kiedyś trzęsienie ziemi?
Trzęsienie ziemi w Tajlandii

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki