Spis treści
Tragedia na Elbrusie. Nie żyje pięciu alpinistów z Bośni i Hercegowiny
Tragiczny finał wyprawy na najwyższy szczyt Rosji. Jak donosi serwis Klix z Bośni i Hercegowiny, opierając się na ustaleniach lokalnej prasy rosyjskiej, w trakcie wspinaczki zginęło pięcioro alpinistów - dwie kobiety i trzech mężczyzn. Wchodzili w skład liczącego siedem osób zespołu, który postawił sobie za cel zdobycie góry wznoszącej się 5642 metry nad poziomem morza. Zaledwie dwoje członków nieszczęsnej ekspedycji zdołało przeżyć.
Pomimo skrajnie złej pogody jeden z uratowanych zdołał o własnych siłach zejść i wezwać pomoc. Drugiego ocaliły służby, które natrafiły na niego podczas akcji ratunkowej. Obaj wspinacze leżą w szpitalu.
Załamanie pogody na Kaukazie. Wspinacze utknęli w drodze na szczyt
Sygnały o komplikacjach na trasie zaczęły pojawiać się w sobotę, gdy członkowie grupy zostali uwięzieni na znacznej wysokości bez możliwości bezpiecznego odwrotu. W momencie opuszczania bazy sytuacja meteorologiczna wydawała się sprzyjająca, ale na górze doszło do nagłego załamania pogody. Z każdą chwilą prędkość wiatru rosła, potęgując się z początkowych 45 aż do 70 kilometrów na godzinę.
Wspinacze nie byli nowicjuszami, mieli na koncie liczne wejścia na góry przewyższające pięć tysięcy metrów. Niektórzy z nich działali w szeregach Górskiego Pogotowia Ratunkowego w Zenicy i zrzeszeni byli w klubie „Vedro”.
Każdego roku tysiące osób próbuje wejść na Elbrus, ale nie jest to łatwa góra. Błyskawicznie zmieniająca się pogoda w przeszłości wielokrotnie była przyczyną tragicznych incydentów.