Tragedia podczas nurkowania na Pomorzu! Świadkowie wyciągnęli 49-latka z wody, na pomoc było już za późno

Tragedia nad jeziorem Niedackim w Twardym Dole na Pomorzu! W niedzielny wieczór, 26 lipca, z wody wyłowiono ciało 49-letniego nurka. Wcześniej świadkowie zauważyli, że mężczyzna przez dłuższy czas nie wypływa na powierzchnię i natychmiast ruszyli z pomocą. Jeden z nich zanurkował i wyciągnął go z dna jeziora. Mimo długiej reanimacji życia 49-latka nie udało się uratować.

Tragedia podczas nurkowania na Pomorzu! Świadkowie wyciągnęli 49-latka z wody, na pomoc było już za późno
Autor: Anna Kisiel ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Świadkowie bez chwili wahania ruszyli na pomoc. Niestety było już za późno 

Do tragedii doszło w niedzielę, 26 lipca, wieczorem nad jeziorem Niedackim w miejscowości Twardy Dół w powiecie starogardzkim. W pewnym momencie osoby przebywające nad wodą zauważyły, że jeden z nurków znalazł się w niebezpieczeństwie. Natychmiast rozpoczęła się spontaniczna akcja ratunkowa.

Jak opisuje portal kociewiak.pl, jeden ze świadków zanurkował z roweru wodnego i wydobył 49-latka z dna jeziora. Następnie obecni świadkowie, wspólnie z wezwanymi na miejsce ratownikami podjęli walkę o jego życie. Pomimo prowadzonej przez dłuższy czas resuscytacji krążeniowo-oddechowej lekarz stwierdził zgon 49-letniego mężczyzny.

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii nad jeziorem w woj. pomorskim 

Na miejscu interweniowali policjanci oraz pozostałe służby ratunkowe. Funkcjonariusze prowadzą czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i ustalić, dlaczego nurek znalazł się pod wodą.

To kolejna tragedia nad wodą w tym sezonie. Według danych Komendy Głównej Policji od początku czerwca w Polsce utonęło już co najmniej 91 osób, a tylko od początku czerwca do 19 lipca – ponad 80. Służby niezmiennie apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wypoczynku nad jeziorami, rzekami i morzem. Równie niebezpieczny potrafi być Bałtyk. Przypomnijmy, że we wtorkowy wieczór, 21 lipca, na plaży w Dziwnowie doszło do dramatycznej akcji ratunkowej. Jednocześnie topiło się aż siedem osób. Gdy przybyli na plażę, poszkodowani byli już na brzegu dzięki pomocy świadków. Jedna z osób wymagała jednak hospitalizacji. Był to mężczyzna, który ruszył na ratunek obywatelom Niemiec.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Grabowski PGZ, współpraca rząd-przemysł

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki