Tragiczny wybuch gazu w kopalni w Kolumbii. Zginęło sześciu górników

2026-08-15 8:15

Sześciu górników straciło życie w wyniku potężnego wybuchu gazu w kopalni El Porvenir 1 w miejscowości Cucunuba w centralnej Kolumbii. Ciała uwięzionych mężczyzn odnaleziono pod ziemią jeszcze w trakcie trwania akcji ratunkowej. Tylko jeden pracownik zdołał o własnych siłach opuścić zagrożony rejon.

Ciemny, oświetlony lampami korytarz kopalni. O tragicznej śmierci górników w Kolumbii przeczytasz na SE.
Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI

Dramat w kopalni El Porvenir 1. Sześciu górników nie żyje

Dramatyczne sceny rozegrały się w kopalni węgla El Porvenir 1, zlokalizowanej w miejscowości Cucunuba w kolumbijskim departamencie Cundinamarca. Niespodziewana eksplozja gazu odcięła drogę ucieczki siedmiu pracującym pod ziemią górnikom. Natychmiast rozpoczęto skomplikowaną akcję ratowniczą, której celem było sprowadzenie uwięzionych na powierzchnię, jednak z każdą godziną szanse na odnalezienie ich żywych malały.

Informacje o odnalezieniu poszkodowanych przekazał gubernator regionu, Jorge Emilio Rey. Według jego relacji ekipy ratownicze dotarły do sześciu zasypanych mężczyzn, lecz niestety żaden z nich nie ocalał. Zwłoki zlokalizowano w wyrobiskach zanim oficjalnie sfinalizowano wszystkie działania pod ziemią.

- Z przykrością informujemy, że sześć osób uwięzionych w kopalni El Porvenir 1 w Cucunuba zostało znalezionych martwych przed zakończeniem akcji ratunkowej – przekazał Rey w serwisie X.

Z siódemki znajdujących się w pobliżu eksplozji górników tylko jeden uszedł z życiem. Jak wynika z wcześniejszych komunikatów gubernatora, mężczyzna ten znalazł w sobie na tyle dużo siły, by o własnych siłach wydostać się z kopalni po wybuchu. Służby nie ujawniły jednak żadnych szczegółów dotyczących jego aktualnego stanu zdrowia.

Sprawa śmierci górników budzi szczególne kontrowersje, ponieważ kopalnia El Porvenir 1 była niedawno poddana urzędowej kontroli. Wizytatorzy z państwowej agencji górniczej wykryli szereg rażących nieprawidłowości. W efekcie ich działań wydano bezwzględny zakaz prowadzenia prac wydobywczych w tym zakładzie.

Mimo nałożonego zakazu, w kopalni nadal przebywali ludzie. To właśnie ten wątek będzie głównym przedmiotem śledztwa. Organy ścigania muszą szczegółowo wyjaśnić, kto zignorował nakaz zamknięcia obiektu i pozwolił pracownikom zjechać pod ziemię w momencie, gdy doszło do katastrofy.

Tysiące nielegalnych szybów. Kolumbijskie górnictwo to igra z ogniem

Śmiertelny incydent w Cucunuba rzuca cień na systemowe problemy bezpieczeństwa w kolumbijskim sektorze wydobywczym. Departament Cundinamarca, sąsiadujący z Bogotą, słynie z setek małych, często prymitywnych kopalni węgla. Wiele z nich funkcjonuje w szarej strefie, bez jakichkolwiek zezwoleń lub na dokumentach, które dawno straciły ważność.

Jak zauważa agencja AFP, podobne eksplozje nie są w tym regionie rzadkością. Trudne warunki panujące pod ziemią, połączone z lekceważeniem podstawowych zasad BHP w mikrozakładach, sprawiają, że praca kolumbijskiego górnika jest zawodem podwyższonego ryzyka.

Teraz śledczy skupią się na odtworzeniu dokładnego scenariusza, który doprowadził do nagromadzenia i wybuchu gazu. Niezależnie od przyczyn samej eksplozji, kluczowe dla prokuratury będzie ustalenie tożsamości osób, które pomimo wyraźnego zakazu inspektorów, zaryzykowały życie sześciu pracowników, posyłając ich na dno szybu.

Quiz na Barbórkę. Sprawdź, czy dogadałbyś się z górnikiem
Pytanie 1 z 12
Bergmůn, to po prostu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki